Szczecin artykuł

W magistracie powstaje zespół ds. komunikacji rowerowej

ola, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Phobos

Rowerzysta z lewobrzeża bez kłopotu przejeżdża na prawą stronę miasta dzięki sieci ścieżek rowerowych. Teraz to mrzonka. Czy za kilka lat też? Podobno nie.
W magistracie powstaje zespół ds. komunikacji rowerowej (czeka jeszcze tylko na podpis prezydenta i wtedy oficjalnie się zbierze). Pomysł rzucił radny Andrzej Mickiewicz. Przewodniczącym został wiceprezydent Andrzej Grabiec. Po co taki zespół?

- Najważniejszym celem jest stworzenie systemu komunikacji rowerowej w naszym mieście - mówi Andrzej Mickiewicz. - Nie chodzi tu tylko o wybudowanie kilkunastu kilometrów ścieżek, które mają służyć turystyce. Rower ma być alternatywą dla samochodów. W wielu miastach Europy mieszkańcy bez kłopotu poruszają się po mieście rowerami. Są miejsca, w których mogą je bezpiecznie zostawiać. Dlaczego tak nie może być i u nas?

Pieniądze na inwestycję mają pochodzić ze środków pomocniczych, a nie z budżetu miasta.

Obok Grabca i Mickiewicza w zespole są przedstawiciele czterech wydziałów z magistratu i Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz Aleksander Nieczajew ze Straży Ochrony Przyrody, który od lat zabiega o budowę systemu ścieżek rowerowych w mieście. Ma już pierwsze pomysły.

- Wykorzystajmy do tego regaty The Tall Ships' Races, które mają się u nas odbyć w 2007 r. - mówi Nieczajew. - Do tego czasu autostrad nie zbudujemy, dróg szybkiego ruchu też nie, ale ścieżki rowerowe dochodzące do przejść granicznych już tak. Wielu turystów np. z przygranicznych miast w Niemczech, mogłoby przyjechać do nas na rowerze.

Nieczajew wyliczył, że w mieście mamy ok. 25 km ścieżek rowerowych (dokładnych danych nie ma nawet w magistracie). Co roku budowany jest średnio kilometr ścieżki. Zamiast ich przybywać, zdarza się, że "giną" przy różnego rodzaju inwestycjach - ostatnio 150 m przy ul. Dembowskiego.

Gdy słyszę o powstawaniu kolejnych zespołów "do spraw", zawsze mam wrażenie, że jest to rozmydlanie problemu. Chciałbym wierzyć, że teraz tak nie będzie. Więcej - chciałbym, aby ów zespół miał wpływ nie tylko na to, gdzie, ale także jak i z czego buduje się ścieżki rowerowe, by te powstałe ledwie parę lat temu nie rozpadały się (np. przy ul. Ku Słońcu prowadząca do hipermarketu G

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy