Szczecin imprezy

Miłośnicze turne po Szczecinie

Marcin Stefanowicz,

dodane przez Phobos; zmodyfikowane

Kolejna rocznica komunikacyjna uczczona. I choć obchody nie przypadły dokładnie w ten sam dzień co 10 lat temu - można powiedzieć, że były bardzo udane.
Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej zorganizowało w sobotę 26 lutego okazjonalny przejazd autobusem Volvo B10MA / N204 po szczecińskich (i nie tylko) ulicach. Trafił się nam piąty autobus z pierwszej dostawy o wdzięcznym numerze 1555. Spod zajezdni przy ulicy Klonowica ruszyliśmy prawie planowo, kilka minut po godzinie 11. Na pierwszy rzut poszła najciekawsza część wycieczki - przez Krzekowo, Bezrzecze i Wołczkowo do Dobrej Szczecińskiej. Autobus ustrojony na linię 105 wzbudził lekką sensację wśród okolicznych mieszkańców - nie po raz ostatni w czasie naszej wycieczki. Powrót do miasta już przez Głębokie, gdzie pierwszy raz od 10 lat zagościł Volvo jako linia 103.

Ponownie na Pogodnie zawitaliśmy ulicami Traugutta i Poniatowskiego. Następnie na 26 Kwietnia urządziliśmy kolejny fotostop z linią 76 w roli głównej. Ulicami Derdowskiego oraz Europejską dotarliśmy do Krakowskiej, gdzie stwierdziliśmy, że linie nocna 529 również powinna być obsługiwana przez tabor wielkopojemny. Po rundce honorowej dookoła ronda Uniwersyteckiego wjechaliśmy na przystanek przy ulicy Południowej w kierunku centrum. Tu chwilę postaliśmy jako linia 61. Oczywiście nie obyło się bez ekscesów w postaci staruszki, która za wszelką cenę chciała się dostać do centrum miasta.

Ruszyliśmy w dalszą drogę do ulicy Dąbrowskiego, gdzie na kolejnym przystanku linii nocnej 529 zrobiliśmy zdjęcie naszego Volvo na linii 59. Ta ostatnia towarzyszyła nam jeszcze przez kilka przystanków, jako zastępcza kursująca tamtędy w czasie remontu ulicy Kolumba w latach 80-tych. Na skrzyżowaniu ulic Kolumba i Zapadłej na kilkaset metrów zboczyliśmy z trasy, aby nie nadwyrężać naszego przeguba. W ten sposób fotostop na ulicy Nadodrzańskiej był jednym z najciekaszych w czasie całej podróży.

Kolejny znów kilkaset metrów dalej - na ulicy Tama Pomorzańska, z wyremontowaną gazownią i pociągami w tle. Drogami klasy europejskiej dojechaliśmy do ulicy Szczawiowej i kolejny fotostop z elektrociepłownią w tle. Dłuższa chwila jazdy jako linia "H" nastąpiła na Autostradzie Poznańskiej. Jako że coraz głośniej mówi się o budowie nowych mostów w ciągu tej szosy, na kolejny fotostop wybraliśmy przystanek Regalica, korzystając przy tym z niedawnego jego przesunięcia w kierunku ulicy Granitowej. Tą ostatnią szybko dojechaliśmy do Zdrojów, by skręcić w kierunku szpitala. Tuż za nim skręt w prawo i po kilku chwilach wspinania się do góry fotostop jako linia 54 bis.

Pętla Osiedle Bukowe przywitała nas dwoma zajętymi peronami, więc wjechaliśmy na trzeci jako linia 77 bis. Przy okazji można było zrobić zdjęcie jedynemu w Szczecinie Jelczowi M121MB. Kolejną drogą klasy europejskiej (Dąbska) dojechaliśmy na Kijewo po drodze zatrzymując się na fotostop przy przejeździe kolejowym. Tu, w szczerym polu, kończyć się będzie linia Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. Niestety zapomiało się nam zrobić fotostop na pętli w Kijewie z ustawionym "za tramwaj" na filmie...

zdjęcie
Dziesięciolecie autobusów Volvo w Szczecinie. Biała noc... Volvo na linii 534
zbyt mało ocen, aby obliczyć średnią
Jako linia 534 ulicą Pomorską dojechaliśmy pod Zakłady Mięsne, gdzie czekał zniecierpliwiony tłum pracowników tejże instytucji. Jedna z pasażerek nie omieszkała zwymyślać kierowcy za to, że ominął przystanek i zatrzymał się po drugiej stronie parkingu. Dopiero wskazanie tablicy "wynajęty", w które wyposażony był nasz autobus ostudziło jej emocje. W czasie robienia zdjęć linii 69 na pętlę podjechał sprawca zamieszania, czyli opóźniony 54. Po drobnym żarciku w wykonaniu obsługi pojazdu (linia 997), szybko i skutecznie ulicą Struga ulotniliśmy się by zrobić zdjęcia liniia "7 za tramwaj" oraz "73" na przystanku Sanktuarium. Kolejna ciekawostka komunikacyjna to skręt w Gryfińską oraz w starą, brukowaną Hangarową, gdzie obowiązkowo fotostop z linią "E" w roli głównej.

Intensywne opady śniegu jakie w tym czasie szalały po mieście nie były nam straszne - byliśmy już w drodze na Nabrzeże Ewa. Kilka minut manewrowania wśród portowych bezdrożyzaowosowany kolejnym fotostopem z linią 76 w roli tytułowej. Oczywiście podrodze kilku niedoszłych pasażerów przeklinało nas za nie zatrzymanie się na przystanku - takie życie.

zdjęcie
Dziesięciolecie autobusów Volvo w Szczecinie. Awans linii 70... z Autosana na Volvo
zbyt mało ocen, aby obliczyć średnią
Kolejna nieplanowa zmiana trasy nasąpiła zaraz za mostem Długim i okazała się doskonałym wręcz pomysłem. Skręt w kierunku Wałów Chrobrego i bawimy się w linię 70. Serpentyna ulicy Admiralskiej, skręt o 180 stopni oraz jeszcze jeden ostry o 90 i wylądowaliśmy przed gmachem Teatru Współczesnego oraz Muzeum Narodowego w Szczecinie. Tam oczywiście zdjęcia rezerwy autobusowej na linii 70 - awans z Autosana H6 na Volvo B10M wszystkim poprawił humory.

Przez Małopolską u Niepodległości wróciliśmy na planową trasę, jednak już bez fotostopów, które w centrum miasta byłby poprostu czystym samobójstwem. Ponieważ nasz kierowca uznał, że nie ma możliwości wjazdu na dawną pętlę Osiedle Kaliny, z żalem musieliśmy zrezygnować z kolejnego ciekawego punktu programu. W zamian za to zrobiliśmy sobie zdjęcie na ulicy Taczaka na przystanku o tej samej nazwie. Przyszłościowo wybraliśmy linię 86.

I już prosto do zajezdni. Tylko niewielka korekta trasy zalecana przez kierowcę i ulicą Szeroką dotarliśmy na Krzekowo. Jeszcze jeden szybki fotostop na ulicy Klonowica i znaleźliśmy się pod bramą zajezdni SPA "Klonowica". W tym miejscu pasażerowie wysieli i rozeszli się w swoje strony, a organizatorzy porzegnali się z kierowcą dziękując za wspaniałą przejażdżkę.

Podsumowując jazda 10 letnim Volvo po mieście trwała prawie 5 godzin w czasie których mieliśmy okazję zrobić kilkanaście nietypowych zdjęć. A to jest przecież to, co każdy miłośnik lubi najbardziej. Liczny udział osób przyjezdnych oraz mieszkańców miasta jak również wspaniała atmosfera dają nadzieję, że nie była to ostatnia tego typu impreza. Czego wszystkim miłośniokom oraz sobie jako prowadzącemu dzisiejszą imprezę serdecznie życzę.

brak komentarzy