Szczecin artykuł

Dwa razy drożej?

Jolanta Kowalewska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Czy jedna z najniższych w Polsce dotacji do komunikacji miejskiej skończy się podwyżką cen biletów? Takie propozycje już padają. Dla nas może to oznaczać przejazdy droższe nawet o 100 proc.!
Szczecin ma jedną z najniższych dotacji do komunikacji miejskiej w Polsce. Dopłaca do niej rocznie po ok. 40 mln zł, w przeliczniu na jednego mieszkańca - 99,5 zł. W Poznaniu czy Gdańsku miasto do komunikacji dopłaca kilkakrotnie więcej, a dotacja na mieszkańca jest dwukrotnie większa.

Miasto: nie mamy, nie dodamy

Walka o większe pieniądze z budżetu Szczecina rozpętała się na ostatniej poniedziałkowej sesji Rady Miasta. Miejskie spółki, które wożą szczecinian, zaalarmowały, że miasto za mało płaci im za usługi - w związku z tym nie stać ich na modernizację i zakup nowego taboru i nie będą miały czym wozić pasażerów.

- Z braku pieniędzy od dwóch lat nie modernizowaliśmy tramwajów - mówi Krzysztof Turczyn, z-ca dyrektora ds. ekspoloatacji w MZK. - W tym roku będziemy zmuszeniu skasować siedem pojazdów, bo nie nadają sie do eksploatacji, w kolejnych latach po osiem i dziesięć.

MZK ma 206 tramwajów. Ich średni wiek to 24 lata. W spółce Klonowica średnia wieku 97 autobusów to 11,2 lata. Najbardziej wiekowe mają po 17 lat. Najmłodszy tabor jeździ w Szczecińsko-Polickim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym - 58 pojazdów ma średnio po dziesięć lat.

Paweł Tarczyński, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego (przedsiębiorstwa, które w imieniu gminy organizuje i płaci za publiczny transport), zapowiada: - Więcej płacić przewoźnikom nie możemy, tylko tyle, ile mamy na ten cel pieniędzy. Jeżeli mielibyśmy płacić więcej, radni musieliby zwiększyć dotację do komunikacji.

A radni na to zgodzić się nie chcą.

- Jesteśmy biedniejszym miastem, to mamy mniejszą dotację - mówi Andrzej Mickiewicz, szef komisji gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. - Niech firmy przewozowe same szukają innych źródeł finasowania.

Do pracy dwukrotnie drożej?

Jednym z pomysłów jest powierzenie przewoźnikom dystrybucji biletów. Teraz sprzedażą zajmuje się Zarząd Dróg - przychody dzieli następnie na przewoźników. Według nowego systemu każda ze spółek ma odpowiadać za sprzedaż biletów na swoich trasach.

Inny pomysł, o którym wspomniał wiceprezydent Andrzej Grabiec, to zmiana systemu biletowego, która w efekcie oznaczałaby podwyżki. Zamiast biletów czasowych wiceprezydent proponuje powrót do liniowych (na każdy przejazd tramwajem czy autobusem osobny nowy bilet). Najtańszy miałby kosztować 2 zł (teraz 1,9 zł), pośpieszny dwa razy więcej.

Co to oznacza? Łatwo policzyć. Jeżeli Kowalski w ciągu dwudziestu minut dojeżdża do pracy dwoma tramwajami, obecnie płaci 1,9 (bilet 20-minutowy), czyli dziennie 3,8 zł. Po zmianie systemu za każdy tramwaj zapłaciłby po 2 zł, co w jedną stronę daje 4 zł, w obie 8 zł, czyli ponad dwukrotnie więcej niż teraz!

Ile miasto dopłaca do komunikacji

Szczecin: wysokość dotacji - 41,2 mln zł, wysokość dotacji na jednego mieszkańca - 99,5 zł
Poznań: wysokość dotacji - 113,1 mln zł, wysokość dotacji na jednego mieszkańca - 197,1 zł
Łódź: wysokość dotacji - 125 mln zł, wysokość dotacji na jednego mieszkańca - 160,4 zł
Wrocław: wysokość dotacji - 99,9 mln zł, wysokość dotacji na jednego mieszkańca - 156,8 zł
Gdańsk: wysokość dotacji - 76,83 mln zł, wysokość dotacji na jednego mieszkańca - 161,9 zł

Nowe nabytki

Tramwaje
Ostatni raz Szczecin kupił tramwaje w 2001 r. Wtedy trafiło do nas siedem używanych wozów. To kosztowny zakup - za sztukę i to nie najnowszej generacji trzeba zapłacić 2-2,5 mln zł.
Poznań kupił w ubiegłym roku dziewięć wozów, ale sześć używanych. Kraków - aż 22 (wszystkie używane), Wrocław dwa, ale nowe.

Autobusy
W ubiegłym roku w Szczecinie spółka szczecińsko-policka kupiła pięć nowych autobusów, a spółka Klonowica - dwa.
Kraków kupił 50 nowych pojazdów. Poznań 17 nowych i jeden używany. Kalisz - dziesięć, ale używanych, a Gdańsk cztery - wszystkie nowe.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy