Szczecin artykuł

Unieważniono przetarg na obsługę linii autobusowych

Mariusz Rabenda, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Pat decyzyjny trwa. Potwierdziły się nasze informacje, że miasto nie sprosta ofertom spółek autobusowych. Nie będzie długoterminowych umów na obsługę linii komunikacyjnych. Szczecin będzie płacić z wolnej ręki, a spółki nie kupią w tym roku nowych autobusów.
To już drugie nieudane podejście do przetargu w 2005 r. Po raz pierwszy konkurs unieważniono w styczniu. Tym razem sprawa przebiegła błyskawicznie. W poniedziałek w Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego otwarte zostały oferty, a niespełna dobę później zdecydowano o unieważnieniu przetargu.

- Decyzję podjęliśmy wraz z wiceprezydentem Andrzejem Grabcem - mówi Zbigniew Wicik, zastępca dyrektora ZDiTM-u i przewodniczący komisji przetargowej. - Wystąpimy do Urzędu Zamówień Publicznych z wnioskiem, by przez dalsze pół roku płacić operatorom z wolnej ręki.

Taka sytuacja trwa od połowy lutego, gdy po poprzednim nieudanym konkursie ofert wygasły umowy miasta ze spółkami transportowymi. Od tego czasu miasto płaci z wolnej ręki. Miało tak być do końca czerwca, ale po kolejnym przetargowym fiasku wiele wskazuje na to, że taki sposób rozliczeń będzie obowiązywał do końca roku.

- Jeśli te pół roku zostanie spożytkowane na rozmowy z nami, to w porządku. Możemy zaczekać, by wypracować trwały system funkcjonowania komunikacji miejskiej - mówi Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPA Dąbie obsługującej linie kursujące na prawobrzeżu.

Brak stałej, długoterminowej umowy blokuje jednak inwestycje przewoźników.

- Banki nie udzielą nam kredytów leasingowych na zakup nowych autobusów, jeśli nie będą mieć zabezpieczenia - wyjaśnia Andrzej Markowski, dyrektor SPPK Police. - Taka długoterminowa umowa z miastem byłaby gwarancją spłaty kredytu.

- Krótkoterminowe umowy skazują nas na wegetację - potwierdza Sołtysiak. - Rok-dwa pojeździmy jeszcze autobusami, które mamy. Dłużej, bez odnawiania taboru, będzie to niemożliwe.

W najbliższych dniach przedstawiciele ZDiTM-u oraz spółek autobusowych będą negocjować ceny, jakie miasto zapłaci za obsługę linii z wolnej ręki.

- Mam nadzieję, że w budżecie wystarczy pieniędzy na opłacenie komunikacji miejskiej w tym półroczu - mówi Wicik. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, by autobusy przestały jeździć.

Quasi monopol

Przetarg na obsługę linii autobusowych jest fikcją. Spółki teoretycznie mogą między sobą konkurować, ale tego nie robią. Każda składa ofertę na obsługę linii, na których jeździ od lat. SPA Dąbie obsługuje 23 linie na prawobrzeżu, SPA Klonowica 19 linii lewobrzeża, a SPPK - 9 połączeń Szczecin - Police.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy