Szczecin artykuł

Wymuszone chłodzenie

Anna Kowalska, Głos Szczeciński,

dodane przez MQ

Skwar jaki panuje w środkach komunikacji miejskiej jest nie do zniesienia. Kierowcy zaradzają temu otwierając przednie drzwi pojazdów.
W ostatnich dniach temperatura daje się wszystkim we znaki. Otwieranie drzwi przez uwięzionych w kabinach kierowców pojazdów komunikacji miejskiej jest zrozumiałe, ale czy bezpieczne?

Gorączka nie do zniesienia

- Drzwi wozu powinny być zamknięte - mówi Krzysztof Turczyn, zastępca dyrektora ds. eksploatacji MZK w Szczecinie. - Zdarzają się jednak przypadki, że są otwarte z przodu, od strony motorniczego. Pasażerom i motorniczym z tego powodu nie grozi niebezpieczeństwo. Nic na to nie poradzimy. Posiadamy jedynie czternaście nowych wozów, których kabiny motorniczych są klimatyzowane. Na potworny skwar narzekają kobiety, są osłabione, żądają nawiewu. Średnia temperatura w nasłonecznionej kabinie, przy zamkniętym dostępie powietrza, to kilkanaście stopni więcej niż na zewnątrz.

W Szczecińskiej Spółce Autobusowej "Klonowica" poinformowano nas, że kierowcy mają do dyspozycji nadmuch. W sprawie otwieranych drzwi przyznają, że jest to niezgodne z prawem.

Co na to policja?

- Tak być nie powinno. Jednak do tej pory nie mieliśmy żadnych zgłoszeń - mówi aspirant Zenon Butkowski z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. - Tego typu wykroczenia nie są taryfikowane. Wysokość ewentualnych mandatów nie przekroczy 500 zł. Ulice Szczecina są monitorowane, więc w razie problemów skorzystamy z zapisów taśmy video. Każda interwencja karna będzie poprzedzona upomnieniem kierującego.

W najbliższym czasie warunki miejskich przewoźników się nie polepszą, bo zakupów nowoczesnych tramwajów i autobusów nie będzie.

źródło: Głos Szczeciński

brak komentarzy