z kraju artykuł

Łódź: Kontrola punktualności tramwajów i autobusów MPK

Monika Gałązka, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Phobos; zmodyfikowane

Zarząd Dróg i Transportu skontrolował, czy tramwaje i autobusy jeżdżą zgodnie z rozkładem. Wyniki są bardzo złe.
Pracownicy ZDiT codziennie sprawdzają punktualność autobusów i tramwajów łódzkiego MPK. Stoją na wybranych przystankach i zapisują czy autobus przyjechał za wcześnie, za późno czy też co gorsza - wcale. Dotarliśmy do najnowszych wyników ich pracy. Są bardzo złe.

W I połowie 2005 roku załoga ZDiT skontrolowała ok. 6 tys. autobusów i tyle samo tramwajów. Na przystanek nie podjechały 263 wozy i 267 wagonów. To kilka razy więcej niż w poprzednich latach (patrz dane obok). - Nie da się określić, które linie są pod tym względem najgorsze. Najwięcej zastrzeżeń, co do punktualności, mieliśmy do autobusów jeżdżących w szczycie i przez centrum - mówi Miłosz Krajewski z ZDiT. - Łatwiej powiedzieć, które linie są wzorowe. Tylko trzy - 60, 66 i 84.

Pasażerowie łódzkiego MPK doskonale wiedzą, które linie są najgorsze. - Jeżdżę do pracy "98". Bardzo często autobus po prostu nie przyjeżdża - mówi Tomasz Górski z Janowa. - Gorzej, że nie pojawiają się nawet dwa pod rząd. Nie przypominam sobie, żeby wcześniej były takie problemy. Owszem, zdarzało się, że autobus wypadał z kursu, ale to naprawdę były przypadki. Teraz to codzienność.

Najczęściej do redakcji dzwonią pasażerowie linii 57. - Wsiadam przy rondzie Lotników, by dojechać do pracy w centrum - opowiada pani Janina, mieszkanka osiedla Kurak. - Najpierw nie podjeżdżają dwa wozy, a potem MPK podstawia autobus krótki zamiast przegubowego. Zdarza się, że zostaję na przystanku, bo po prostu się nie mieszczę.

Te skargi docierają do ZDiT. Zdobyliśmy pismo dyrektor Zarządu Aliny Giedryś do prezesa MPK Krzysztofa Wąsowicza. Pisze w nim m.in. że * ZDiT jest zaniepokojony liczbą niewykonywanych przez MPK kursów zamówionych na 2005 r., * kontrole wykazują niespotykaną dotychczas liczbę awarii autobusów - z powodu niesprawności i awarii codziennie z zajezdni nie wyjeżdża do kilkudziesięciu pojazdów. "Za karę" MPK miałoby stracić prawo do wynagrodzenia za utrzymanie tramwajów i autobusów w gotowości.

W rozmowie z "Gazetą" dyrektor Giedryś nie chciała komentować swojego pisma. - To wewnętrzny dokument - mówi Giedryś. - MPK kończy trudny okres restrukturyzacji i już w tym roku będą widoczne tego dobre efekty. Najtrudniejszy okres już za nami. W wakacje awarie nie będą tak widoczne, bo dzięki zmniejszonej częstotliwości kursowania najstarsze wozy zostaną w zajezdni. We wrześniu na pewno zwiększymy nadzór nad regularnością kursowania. Nie będzie żadnej taryfy ulgowej - obiecała.

Magda Miśta, kierownik działu obsługi klienta MPK tak wyjaśnia problemy z realizacją rozkładów: - Autobusy coraz częściej się psują, bo w poprzednich latach nie były wymieniane. W najbliższym czasie na łódzkie ulice wyjedzie 19 nowych wozów. To powinno poprawić sytuację.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy