z kraju artykuł

Opole: Pierwszy wyrok za pobicie kontrolerki MZK

Agnieszka Jukowska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek

Zakaz nadużywania alkoholu i narkotyków, kara pieniężna i co najmniej przyzwoite prowadzenie się przez kolejnych pięć lat - to kara, jaką sąd nałożył na pasażera autobusu MZK za pobicie kontrolerki.
9 sierpnia 2004 roku Małgorzata Ż. kontrolowała bilety w autobusie linii 5. Kiedy poprosiła o bilet Stanisława P., ten odmówił. Nie chciał także okazać dowodu osobistego potrzebnego do wypisania mandatu. Kiedy chciał uciec niepostrzeżenie na najbliższym przystanku, Małgorzata Ż. zastąpiła mu drogę. Wtedy mężczyzna zaczął ją szarpać i bić, wykręcił jej też rękę w nadgarstku. Napastnika obezwładniono i wezwano policję. Po przebadaniu okazało się, że Stanisław P. jest pod wpływem alkoholu, a później, że jest także uzależniony od narkotyków.

Na czwartkowej rozprawie mężczyzna wyraził skruchę i chęć dobrowolnego poddania się karze. Był już w przeszłości karany za kradzieże. Sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz wpłacenie 1,5 tys. zł na Centrum Zdrowa Dziecka. Ma także informować sąd o przebiegu pięcioletniego okresu próby.

Prócz tego nałożono na niego nakaz powstrzymywania się od picia alkoholu i spożywania narkotyków. - Jeśli w dość długim okresie próby skazany zakłóci w jakiś sposób porządek publiczny, dopuści się podobnego przestępstwa i co ważne, będzie nadużywał alkoholu i narkotyków, automatycznie sąd odwiesi karę i mężczyzna trafi do więzienia na dwa lata - mówi szef Prokuratury Rejonowej Jerzy Duplaga-Wolski. - Prawo ma nie tylko karać, ale przede wszystkim wychowywać.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy