z kraju komunikacja miejska

Łódź: Kursy autobusów niskopodłogowych będą oznaczane

mg, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek; zmodyfikowane

Od września do rozkładów wracają oznaczenia kursów niskopodłogowych autobusów.
Wraz z nadejściem lata z łódzkich przystanków zniknęły rozkłady, na których kursy autobusów niskopodłogowych były wyróżniane czerwoną czcionką. Były ułatwieniem dla niepełnosprawnych, matek z dziećmi w wózkach i starszych łodzian mających problem z chodzeniem. Łódzkie MPK udogodnienie zlikwidowało i to bez żadnego racjonalnego powodu. Autobusów niskopodłogowych w zajezdniach MPK na pewno nie brakuje, bo na 372 wozy MPK ma ich aż 230. Prezes MPK Krzysztof Wąsowicz argumentował: - Oznaczaliśmy w rozkładzie kurs autobusu niskopodłogowego, a ten psuł się na trasie i nie dojeżdżał. Teraz nie będzie skarg.

"Gazeta" obiecała, że dopilnuje, by ułatwienia powróciły na rozkłady. Interwencję obiecała Alina Giedryś, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi i Ewa Ściborska, rzecznik osób niepełnosprawnych. - Wypracowaliśmy kompromis - mówi Marcin Małek z MPK. - Na każdej linii, którą obsługują autobusy niskopodłogowe i stare ikarusy, będziemy inaczej oznaczać kurs jednego niskopodłogowca. To będzie gwarancja dla pasażerów, że ten konkretny kurs będzie obsługiwany przez wóz z niską podłogą. Choć tak naprawdę takich kursów będzie więcej.

W MPK już trwają gorące przygotowania do nowych rozkładów jazdy, które zaczną obowiązywać od 1 września. Do tego czasu ma zakończyć się naprawa m.in. dziewięciu autobusów marki Volvo. Dwa z nich remontowane są w serwisie Volvo w Rzgowie. Czyżby w zajezdni przy ul. Limanowskiego, dostosowanej do napraw autobusów tej marki, brakowało rąk do pracy? - Tu chodzi o czas, a nie o ludzi - zapewnia Małek. - Do serwisu trafiły wozy z uszkodzonymi tylnymi mostami. Tam szybciej zostaną naprawione, bo szybciej docierają tam części zamienne. A koszty napraw są porównywalne - dodaje Małek.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy