z kraju artykuł

Łódź: Gadające sygnalizatory

mp, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Phobos

Uwaga tramwaj, uwaga tramwaj - powtarza miły damski głos na skrzyżowaniu ul. Kopcińskiego i Narutowicza. Skąd dochodzi?
Ukryty jest w dwóch sygnalizatorach, które stanęły przy przejściu przez torowisko na ul. Kopcińskiego tuż przed skrętem w ul. Narutowicza. Ostrzegają pasażerów, którzy właśnie wysiedli z tramwaju i chcą przejść na lewą stronę jezdni. - Często nie zauważają, że jadący z przeciwka tramwaj też skręca. O wypadek więc w tym miejscu nietrudno - mówi Aleksandra Mioduszewska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu.

Sygnalizator oprócz tego, że gada, także błyska. Pulsuje pomarańczowe światło, a na nim znak tramwaju. Uruchamia go sygnał ze zwrotnicy przekazywany do sterownika w maszcie sygnalizatora. - Ten głos miał na pewno ułatwić życie niewidomym, ale i dla pełnosprawnych łodzian zamontowanie tych sygnalizatorów ma sens - mówi pani Joanna, którą spotkaliśmy na przystanku tramwajowym przy szpitalu im. Barlickiego. - Nieraz zdarzało mi się bez namysłu wchodzić na tory. Kiedy słucham discmena, nie słyszę, co się dookoła dzieje. Pulsującego na pomarańczowo sygnalizatora nie sposób nie zauważyć.

Gadające sygnalizatory stanęły kilka tygodni temu na skrzyżowaniu ul. Zgierska - Dolna. Na próbę. A że się sprawdziły, to wkrótce staną też u zbiegu al. Włókniarzy i ul. Legionów. Jedna gaduła kosztuje ok. 1 tys. zł.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy