Szczecin artykuł

Bez przesiadek na prawobrzeże

Mariusz Rabenda, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Bezpośrednie połączenie tramwajowe między pl. Rodła i Basenem Górniczym to doskonałe rozwiązanie, po zakończeniu remontu Krzywoustego należy je utrzymać - mówią szczecinianie. Urzędnicy obiecują, że zastanowią się nad pomysłem.
To właśnie dzięki temu remontowi klienci komunikacji miejskiej odkryli uroki takiego przebiegu linii tramwajowych. Zanim ul. Krzywoustego została rozkopana przez drogowców, linia nr 7 jeździła z Krzekowa na Basen Górniczy przez Turzyn, pl. Kościuszki i Bramę Portową. Na początku lipca (wtedy remont się zaczął), zmieniła trasę: na skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy i ul. Jagiellońskiej skręca w Jagiellońską i jedzie przez place Sprzymierzonych, Grunwaldzki, Rodła i Hołdu Pruskiego. Dopiero minąwszy Bramę Portową, wraca na poprzednią trasę do Basenu Górniczego. Na zmodyfikowanej trasie ma pomiędzy ul. Jagiellońską i Bramą Portową cztery przystanki więcej niż poprzednio.

Zrewolucjonizowana jest też trasa "dziewiątki". Tramwaj wcześniej jeżdżący z Głębokiego na ul. Potulicką (także przez Turzyn i pl. Kościuszki) na początku wakacji zaczął kursować na Basen Górniczy, a od krzyżówki Bohaterów Warszawy i Jagiellońskiej jego trasa jest taka sama jak trasa "siódemki".

Na czas remontu całkowicie zawieszono kursowanie tramwaju nr 8 i zamiast niego z Gumieniec jeździ autobus zastępczy, a ci, którzy udają się w stronę prawobrzeża, muszą na Bramie Portowej przesiąść się na tramwaj.

Koniec tymczasowości

Za nieco ponad dwa tygodnie zaczniemy wracać do rozwiązań sprzed remontu. Pierwsza na stałą trasę wróci "ósemka".

- Robimy wszystko, żeby kilka dni przed świętem zmarłych torowisko i przystanki były gotowe i tramwaj mógł wznowić kursowanie - mówi Agnieszka Dzik, zastępczyni kierownika budowy ul. Krzywoustego.

Tory na większości przebudowywanego odcinka już są położone. Drogowcy betonują miejsca pomiędzy szynami na fragmencie od pl. Zwycięstwa do ul. Królowej Jadwigi. Potem na beton wylany będzie jeszcze asfalt. Tory są ułożone na specjalnych gumach, by amortyzować i wyciszać jadący tramwaj. Drogowcy z NCC do końca października chcą także wyasfaltować jezdnie na całej ul. Krzywoustego.

- Jednak zgodzimy się wyłącznie na to, by po ul. Krzywoustego jeździła tylko "ósemka", inne tramwaje jeszcze nie - mówi Agnieszka Dzik. - Tu przecież ciągle będzie trwała budowa. Będziemy robili pobocza z obu stron.

NCC ma czas na zakończenie inwestycji do lutego. Chce jednak uporać się z tym zadaniem jeszcze w tym roku. Jeśli im się to uda, tramwaje będą mogły wrócić na poprzednie trasy.

Niech jeden zostanie

Gdy przed tygodniem w "Gazecie" kierownik budowy torowiska zapewniał, że tramwajem będzie można pojechać na cmentarz jeszcze przed świętem zmarłych, czytelnicy zaczęli pytać, czy koniecznie wszystkie tramwaje muszą wrócić na trasy sprzed remontu. Okazuje się, że wielu osobom odpowiada bezpośrednie połączenie pl. Grunwaldzkiego i Rodła z Basenem Górniczym. To dwa bodaj najważniejsze węzły komunikacji publicznej. Na pl. Rodła zjeżdżają autobusy z Polic. Na Basen Górniczy z prawobrzeża. Połączenie tych dwóch węzłów gwarantuje autobus pospieszny lub tramwaje, ale trzeba się przesiąść na Bramie Portowej i pójść na inny przystanek.

Rozwiązaniem byłoby pozostawienie jednego z tramwajów na tzw. trasie tymczasowej.

- Do nas jeszcze żaden oficjalny wniosek od mieszkańców w tej sprawie nie wpłynął - mówi Michał Przepiera, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, któremu podlegają tramwaje. - Jednak, jeśli macie państwo takie sygnały od czytelników, to należy się nad takim rozwiązaniem poważnie zastanowić. Sam zaproponuję rozważenie takiej ewentualności.

Okazuje się, że pozostawienie któregokolwiek z tramwajów na trasie pl. Rodła - Basen Górniczy jest droższe niż ich powrót na poprzednie trasy.

- Zarówno "siódemka" jak "dziewiątka" kursują teraz na trasach dłuższych niż zwykle - mówi Marta Kwiecień-Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - My nie mamy pieniędzy na dodatkowe wozokilometry.

Ile kosztowałoby wydłużenie przynajmniej jednej z tras - na razie nie wiadomo. Łatwiejszym i tańszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie na obecnej trasie "siódemki". Tramwaj ten i tak zawsze jeździł na Basen Górniczy, jego zmodyfikowana trasa jest tylko o cztery przystanki dłuższa.

W czasie remontu nie było trudno o zbilansowanie wydłużonych tras, bo zdjęta została ósemka, a za kursowanie autobusu z Gumieniec zapłacić musiał inwestor przebudowy Krzywoustego (czyli wydział inwestycji miejskich).

- Takie są zasady, że inwestor musi w czasie remontu zapewnić komunikację zastępczą, a jej funkcjonowanie wliczane jest w koszt inwestycji - wyjaśnia Kwiecień-Zwierzyńska.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy