Szczecin artykuł

Za drogowe chamstwo pod sąd

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego i odebranie dowodu rejestracyjnego za zły stan techniczny auta - takie są konsekwencje wyjątkowo chamskiego zachowania młodego kierowcy.
W niedzielę 2 października na ul. Chopina opel kadett zaparkował w zatoce autobusowej. Kierowca autobusu B, który wjechał na przystanek, miał przez to kłopot z wyjazdem. Dwukrotnie użył klaksonu, by zwrócić uwagę, że kadett blokuje drogę. Młody mężczyzna za kierownicą nie reagował. W końcu kierowca autobusu przez otwarte drzwi krzyknął coś w jego stronę. Mężczyźni w oplu uznali to za dobry pretekst do zaczepki. Jeden z nich wyskoczył z auta i wbiegł do autobusu. Ubliżał kierowcy, w trakcie szarpaniny strącił mu okulary.

Byłem świadkiem zajścia. Opisałem je we wtorkowej "Gazecie". Policja od razu zajęła się sprawą. Przesłuchała kierowcę autobusu i mnie. Na komisariat dowieziono też kierowcę opla.

- Odmówił składania zeznań - mówi nadkomisarz Krzysztof Targoński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Skierowaliśmy w jego sprawie wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego.

Kierowca odpowie za utrudnianie ruchu. To nie koniec jego kłopotów. Policjanci stwierdzili bowiem, że jego auto nie jest w pełni sprawne. Właścicielowi odebrano dowód rejestracyjny.

- Zapewniam, że zawsze zareagujemy w tak zdecydowany sposób, o ile tylko w przypadku jakiegoś zajścia będą świadkowie, którzy nie pozostaną obojętni, zawiadomią nas i złożą zeznania - mówi Targoński.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy