Szczecin artykuł

Cudzoziemiec bez ważnego biletu

akr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Awanturą w siedzibie działu kontroli biletów ZDiTM-u zakończyła się wczorajsza podróż przez miasto dwóch Czechów.
Czescy chórzyści przyjechali do Szczecina na występy. Jeden ma 22 lata, drugi 18. Zaopiekowała się nimi jedna z rodzin. Kłopoty gości zaczęły się, gdy wraz z opiekunką i polskim rówieśnikiem wyszli z filharmonii i wsiedli do autobusu linii 70. Ich przewodniczka nie zdążyła wyjąć biletów, kiedy w pojeździe ujawnili się kontrolerzy. Zrozumieli kłopoty opiekunki Czechów (starszej pani, która może już jeździć za darmo, a młody Polak miał sieciówkę) i pozwolili jej spokojnie wyciągnąć bilety i je skasować. Nastrój ogólnego zrozumienia prysł, gdy okazało się, że były to bilety ulgowe, a czeska legitymacja studencka do ulgowych wojaży po mieście nie upoważnia. Od słowa do słowa zaczęła się karczemna awantura. Atmosfera zgęstniała, gdy okazało się, że wezwana przez kontrolerów policja nie przyjeżdża i Czesi z opiekunką muszą do wyjaśnienia sprawy jeździć w kółko autobusem. W końcu cała awantura przeniosła się do działu kontroli biletów ZDiTM-u przy ul. Niedziałkowskiego.

- Szkoda mówić. Wszyscy, od dyrekcji po prezydenta, zostali zmieszani z błotem i obrażeni - mówi Andrzej Kuc, szef działu.

- Dla niego liczyły się tylko pieniądze, a ci młodzi ludzie przyjechali do Szczecina na występy. Takie potraktowanie nas to skandal - argumentuje starsza pani.

- Przyjazd na występy nie upoważnia do ulgowych biletów - odpiera Kuc.

ZDiTM poszedł Czechom na rękę. Zamiast dwóch mandatów wypisał jeden (dwa bilety ulgowe uznane zostały za jeden, wyszło więc, że na gapę jechała tylko jedna osoba). Co zrobi ZDiTM, jeśli Czech nie zapłaci?

- Wyślemy wezwanie na jego uczelnię - mówi Kuc.

źródło: Gazeta Wyborcza

15 komentarzy