z kraju artykuł

Łódź: Retkinia bez tramwajów

Monika Gałązka, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek

Tłumy na przystanku, tłumy w autobusie - tak wyglądał wczorajszy powrót do domów mieszkańców Retkini. - Kompletny bałagan, do tego tramwajowe korki na al. Kościuszki - komentują łodzianie.
A wszystko przez remont torowiska na al. Mickiewicza przy al. Włókniarzy i na ul. Wyszyńskiego między ulicami Retkińską a Armii Krajowej. Aż do 11 grudnia na Retkinię nie dojedzie żaden tramwaj. Linie 8, 10 i 14 dojeżdżają od piątku tylko do Centralu. Dalej - zamiast jechać prosto - skręcają w al. Kościuszki. - Pierwszy raz w życiu widzę tramwajowy korek - denerwowała się pani Anna. - Tramwaje stoją od Mickiewicza do Zielonej. W pierwszej chwili myślałam, że to awaria. Ale nie, ich jest po prostu na tej trasie za dużo. Właśnie wysiadłam z "trójki" i idę pieszo. Tak na pewno będzie szybciej.

Gorzej mieli mieszkańcy Retkini, bo oni nie mogli iść do domu pieszo. Kilka minut po godz. 15 na przystanku naprzeciwko Centralu, gdzie zaczyna trasę autobus zastępczy Z1, kłębiły się tłumy. - Nie przyjechały już dwa autobusy z rzędu - denerwowały się Magda i Justyna, studentki polonistyki. - Jest zimno, a co chwila na przystanek podchodzą nowe osoby. Ciekawe, czy się zmieścimy?

Kiedy wreszcie autobus podjechał na przystanek, pasażerowie ledwo się zmieścili. - Nie wciśnie się już nawet szpilka - komentowała Maria Kwiatkowska, pasażerka stojąca tuż przy drzwiach. - Świetną atrakcję przygotowało nam MPK przed świętami.

Pasażerowie nie dosyć, że muszą podróżować w tłoku, to jeszcze podróż jest dłuższa. Trasa autobusu nie do końca pokrywa się z trasą tramwaju. Autobus musi wjechać na estakadę, a potem jedzie ul. Wileńską. To wydłuża trasę o 5-10 minut. Do tego jeszcze popołudniowe korki. - To właśnie przez nie autobusy nie jeżdżą punktualnie, bo żaden nie wypadł z trasy - zapewnia Marcin Małek z MPK. - Autobus nie ma przystanku końcowego. Jadąc z Retkini wysadza pasażerów przy Centralu, a potem zawraca przy ul. Sienkiewicza. I to właśnie ten odcinek pokonuje najdłużej. Z prawego pasa musi przedostać się na skrajny lewy. A kierowcy samochodów nie są zbyt życzliwi i często utrudniają autobusom włączenie się do ruchu. Możemy tylko przeprosić pasażerów i prosić o wyrozumiałość. Ten remont jest w ich interesie. Podróż tramwajem będzie po nim bezpieczniejsza - zapewnia Małek.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy