Szczecin artykuł

Cztery w jednym?

Maciej Janiak, Głos Szczeciński,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Prezydent Marian Jurczyk rozważa pomysł "Solidarności" Pracowników Komunikacji Miejskiej utworzenia jednej firmy komunikacyjnej.
Koncepcję utworzenia takiej firmy opracowuje wydział gospodarki komunalnej. Zakłada się, że nowy podmiot składałby się z obecnego Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego, Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, przedsiębiorstw autobusowych "Klonowica" i "Dąbie". Osobna jednostka miałaby się zajmować drogami.

MZK jest za

Zwolennikiem łączenia jest dyrektor MZK, który opracował podobną koncepcję.

- Dotychczasowe rozwiązanie istniejące od końca lat 90. jest nieefektywne i nie daje szans rozwoju komunikacji - uważa Jerzy Manduk, dyrektor MZK. - Nie twierdzę, że zintegrowanie komunikacji dałoby efekt natychmiast, ale w dłuższej perspektywie tak by było.

Wzorem podobnych rozwiązań mają być m. in. Poznań i Berlin.

- W ciągu 10 lat wydatki na komunikację dają 1,3 mld zł - wylicza dyr. Manduk. - Przy obecnym gospodarowaniu z tych pieniędzy można by uzyskać 400 mln na powiększenie majątku trwałego, czyli zakup tramwajów i autobusów w jednym przedsiębiorstwie komunikacji zbiorowej. Łączenie to jest droga ku lepszej komunikacji.

Autobusy przeciw

Szefowie spółek autobusowych pomysł oceniają odmiennie.

- Mamy płynność finansową, zobowiązania regulujemy w terminach. Kupujemy systematycznie autobusy - wylicza Włodzimierz Sołtysiak, szef SPAD. - Jeżeli dziś nie ma pieniędzy na właściwe funkcjonowanie, to skąd będą po połączeniu?

- Pomysłu komentować nie chcę - mówi Krzysztof Putiatycki, szef SPAK. - Mam nadzieję, że ci co będą decydować o przyszłości komunikacji wezmą pod uwagę ekonomię i dobro pasażerów - wtedy będziemy normalnie pracować.

Wydział gospodarki komunalnej czeka na opinie.

- Osobiście jestem przeciwny pomysłowi łączenia - mówi Michał Przepiera, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego. - Nie da żadnego pozytywnego efektu finansowego. Wręcz przeciwnie, przyniesie podrożenie funkcjonowania komunikacji.

Andrzej Markowski - przezes Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, które nie byłoby włączone do jednego przedsiębiorstwa:

- To zły pomysł. Na tym wygrywa tylko MZK i związki zawodowe. MZK wymyśliło sobie, że jak będzie miało dotacje, to odnowi sobie najpierw tramwaje, a później pomyśli o autobusach. Związki zawodowe będą miały dzięki temu potęgę, która każdemu zarządowi miasta będzie dyktowała swoje warunki. Ja taką przyszłość czarno widzę.

Bogdan Rojek - przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Pracowników Komunikacji Miejskiej:

- To nie próba budowy siły związkowców, a wyjście naprzeciw potrzebom pasażerów, chęć przeciwdziałania kryzysowi w komunikacji. Połączenie daje możliwości zdobycia kredytów na odnowę taboru, pieniędzy na komunikację i lepszego ich wydawania. Czy pieniądze zapisywane w budżecie na komunikację są wydatkowane na komunikację rzeczywiście w całości? W dokumentach po stronie przychodów i wydatków są rozbieżności. Zmienioną taryfę biletową niektórzy nazywają niewypałem. Wpływy z biletów maleją. Teraz trwa kontrola NIK w MZK, ZDiTM, SPAK i SPAD. Gdy się zakończy, zobaczymy obecną sytuację komunikacji.

źródło: Głos Szczeciński

13 komentarzy