z kraju artykuł

Gdańsk: Trzeba uprościć taryfę gdańskiego ZKM

Mikołaj Chrzan, Michał Tusk, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek

Taryfa biletów ZKM w Gdańsku jest przestarzała i niedostosowana do realiów. Na szczęście będą zmiany. Specjaliści są pewni, że można ją poprawić tak, by była przyjazna dla pasażerów i nie doprowadziła do powstania dziury w budżecie miasta.
- Obecny system jest beznadziejny - twierdzi Eliza Król, studentka z Gdańska. - Trzeba bez przerwy patrzeć na zegarek i mieć nadzieję, że kontrolerzy uwzględnią postoje autobusu w korkach. Do tego całodziennych biletów nie można dostać u kierowcy - wyłącznie w kiosku. To wszystko mocno komplikuje pasażerom życie.

To nie jedyne zarzuty względem gdańskiej taryfy, której fundamentem jest podział na bilety 10-, 30- i 60-minutowe. Tajemnicą poliszynela jest, że wielu podróżnych nagina te przedziały. Zamiast skasować bilety od razu, czekają kilka przystanków.

Sprawa nie dotyczy tylko biletów jednorazowych: sieciowe są drogie, a jeśli chcemy jeździć taniej, musimy zadeklarować na cały miesiąc konkretną trasę i liczbę przystanków.

To rozwiązania, które trudno spotkać gdziekolwiek poza Gdańskiem. Za wzorcowy przykład prawidłowego systemu uchodzi Warszawa: tam obowiązuje taryfa mieszana. Albo kupujemy bilet jednorazowy i jedziemy jedną linią nie martwiąc się o czas podróży, albo kupujemy bilet 60, 90 czy 120-minutowy i możemy się przesiadać. Bilety okresowe kupujemy na tydzień, miesiąc, a nawet trzy miesiące i korzystamy z całej sieci (nie musimy wybierać konkretnej trasy).

W Gdańsku reformę komunikacji miejskiej prowadzi nowo powołany Zarząd Transportu Miejskiego. - Rzeczywiście, bierzemy pod uwagę możliwość zmiany taryfy - przyznaje Piotr Michalski z ZTM. - Musi to jednak poprzedzić dokładana analiza ekonomiczna. Niewłaściwy ruch mógłby oznaczać spadek wpływów do budżetu miasta.

Kiedy dojdzie do zmian? - Na razie najważniejsza jest poprawa sprzedaży i kontroli biletów. Gdy uporządkujemy tę sferę, zabierzemy się za prace nad taryfą - mówi Michalski.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy