z kraju artykuł

Rzeszów: Przepis o kasach fiskalnych

art, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek

Ministerstwo Finansów chce wprowadzić kasy fiskalne w autobusach miejskich. W Rzeszowie kosztowałyby 400 tysięcy złotych. - Nie stać nas na to. Będziemy musieli zakończyć sprzedaż biletów w autobusach - mówi Wiesław Pomianek, dyrektor MPK.
Niedziela, godz. 18, a ty dostajesz telefon, że musisz jechać na drugi koniec miasta. Nie masz szans na kupno biletu, bo kioski są pozamykane. Wsiadasz w autobusu i prosisz współpasażerów o odstąpienie biletu. Do kierowcy autobusu nawet nie podchodzisz, bo on już biletów sprzedawać nie może. Być może taki scenariusz zostanie wprowadzony w życie już od 1 kwietnia tego roku. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Finansów w kwietniu firmy świadczące usługi komunikacyjne będą musiały wprowadzić w pojazdach kasy fiskalne. Co oznacza to dla miejskiego przewoźnika? - Dodatkowe koszty. Montaż kas w autobusach to wydatek rzędu 400 tysięcy złotych - mówi Wiesław Pomianek, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Rzeszowie. - Dlatego też, gdybyśmy musieli wprowadzić kasy w autobusach, to najprawdopodobniej zrezygnowalibyśmy ze sprzedaży biletów w autobusach. Na kasy fiskalne nas nie stać - dodaje szef MPK. Z możliwości kupienia biletów bezpośrednio u kierowcy (bilet kosztuje wtedy drożej o 50 groszy) korzysta wielu rzeszowian, przede wszystkim w niedziele i święta oraz wieczorami, gdy kioski są zamknięte. - Pasażerowie będą musieli być po prostu bardziej zapobiegliwi i kupować w dni powszednie więcej biletów, tak by nie było problemów podczas np. niedzielnych wieczornych kursów - twierdzi dyrektor Pomianek. W poprzednich latach firmom świadczącym miejskie usługi komunikacyjne udawało się wywalczyć odłożenie terminu wprowadzenia kas w autobusach. - Na dzień dzisiejszy termin kwietniowy jest obowiązujący. Nie potrafimy odpowiedzieć, czy zostanie to zmienione - słyszymy w Ministerstwie Finansów.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy