z kraju artykuł

Bydgoszcz: Kontrolerzy sprawdzą kierowców komunikacji miejskiej

Krzysztof Aładowicz, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Jacek; zmodyfikowane

Do akcji ruszy specjalne komando Zarządu Dróg. Dzięki kontrolom autobusy i tramwaje mają jeździć punktualnie.
Choć w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nikt tego oficjalnie nie przyznaje, jego szefostwo ma zastrzeżenia do pracy przewoźników komunikacji miejskiej. Żeby było lepiej, od lutego ruszą w miasto kontrolerzy, którzy sprawdzą, czy kierowcy i motorniczy są kulturalni, a autobusy oraz tramwaje trzymają się rozkładów jazdy. - Firmy przewozowe pracują na nasze zlecenie i nie ma nic dziwnego w tym, że chcemy je dokładnie kontrolować - mówi Roman Dembek, dyrektor ZDMiKP.

Na co najczęściej skarżą się pasażerowie? Narzekają przede wszystkim na kierowców, którzy nie posiadają w sprzedaży biletów, na autobusy nieczekające na pasażerów przesiadających się z innych linii oraz na zły stan techniczny pojazdów. Na to wszystko mają właśnie zwracać uwagę pracownicy nowej komórki, która jest tworzona w Zarządzie Dróg.

- Jeżeli nasi ludzie zauważą jakieś nieprawidłowości, będziemy domagali się od przewoźnika wyjaśnień - zapowiada Dembek.

- Po co sprawdzać punktualność autobusów. Przecież w mieście istnieje elektroniczny system monitoringu - zauważam.

- Tak, ale ma już dziesięć lat i niestety, czasami zawodzi. Nie możemy na nim już polegać - odpowiada szef Zarządu Dróg. - Przymierzamy się do instalacji w pojazdach systemu GPS, ale zanim uda się na to znaleźć pieniądze, musimy radzić sobie inaczej.

Tymczasem Witold Dębicki, dyrektor Miejskich Zakładów Komunikacyjnych, które obsługują najwięcej linii mówi, że żadnych kontroli się nie obawia. - Spóźnienia autobusów wynikają z korków na mieście, a nie z naszej winy. Jeśli chodzi o posiadanie biletów na sprzedaż, to kierowcy są sprawdzani przed wyjazdem z bazy - mówi.

Kto wozi bydgoszczan?

Najwięcej linii autobusowych i wszystkie tramwajowe obsługują Miejskie Zakłady Komunikacyjne. Z kolei pasażerów linii nr 73, 81 i 84 wożą autobusy PKS-u, a linii nr 51, 58, 76, 80 i 92 pojazdy spółki For-Bus.

Te kontrole są potrzebne (komentarz)

Codziennie korzystam z bydgoskiej komunikacji miejskiej i doskonale orientuję się, jak ona funkcjonuje. Zbyt często zdarzają się "wpadki", i z tego powodu nie mogę uznać, że wszystko jest w porządku. O ile opóźnienia autobusów w godzinach szczytu z powodu korków jestem w stanie zrozumieć, to nieprzestrzeganie rozkładów wieczorem trudne jest do wytłumaczenia. Wówczas niemal zawsze autobusy i tramwaje przyjeżdżają na przystanki kilka minut wcześniej, niż przewiduje to rozkład jazdy. Bardzo denerwują sytuacje, kiedy kierowcy nie czekają na przystankach na pasażerów przesiadających się z innych autobusów i tramwajów. Widzą nadjeżdżające pojazdy, ale nie poczekają kilkunastu sekund, żeby ludzie zdążyli przebiec z jednego wozu do drugiego. Dlatego kontrole zapowiadane przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej są jak najbardziej potrzebne. Oby tylko przyniosły skutek.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy