z kraju artykuł

Gdańsk: W czerwcu zaczną układać tory

Michał Tusk, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Linię tramwajową na Chełm zbuduje firma, która - poza niską ceną - zaproponuje najkrótszy czas realizacji projektu. Wszystkie prace trzeba zakończyć przed 1 stycznia 2008 r., bo inaczej przepadną miliony złotych dotacji z UE. Miasto właśnie ogłosiło przetarg na wykonawcę inwestycji.
Nowa trasa tramwajowa to największa część przedsięwzięcia pod nazwą Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej, na który gminie udało się zdobyć 80 milionów złotych z funduszy unijnych. Gdy w październiku okazało się, że Gdańsk otrzyma te pieniądze, stało się też jasne, że czekają nas dwa lata utrudnień na drogach. Powód: wszystkie roboty trzeba zakończyć jeszcze w 2007 roku - takiego terminu wymaga Unia Europejska.

W czwartek Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła przetarg na budowę linii na Chełm. Aby podkreślić konieczność szybkiego oddania inwestycji do użytku, przy wyborze odpowiedniej firmy - poza ceną - liczyć się będzie też zadeklarowany czas realizacji.

Zakres prac jest ogromny. Poza położeniem torów wykonawca musi stworzyć całą infrastrukturę energetyczną (podstacje, kable i sieć trakcyjną), przystanki oraz dojście do nich (w tym - prawdopodobnie - windy dla niepełnosprawnych przy wiaduktach nad al. Armii Krajowej).

Poza projektowanymi od dawna czterema przystankami w ciągu ulic Armii Krajowej i Sikorskiego powstanie też przystanek na pętli obok kościoła przy ul. Cieszyńskiego. Połączenie z istniejącą siecią ma być wykonane tak, by jadące w stronę centrum miasta tramwaje mogły wybrać jeden z dwóch kierunków: - Pierwszy to trasa przez węzeł Okopowa do przystanku przy Bramie Wyżynnej. Drugi to skręt w ul. 3 Maja i przejazd przy Urzędzie Miejskim w stronę Błędnika - wyjaśnia Janusz Łagodzki z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Jeśli przetarg potoczy się sprawnie, prace ruszą pełną parą w czerwcu.

Inżynierowie myślą też o przyszłości. - Przy projektowaniu tej trasy bierzemy pod uwagę jej późniejszą rozbudowę o krótki odcinek łączący przystanek "Pohulanka" z ulicą Kartuską oraz przedłużenie linii aż na Łostowice - mówi Łogadzki.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy