z kraju artykuł

Piotrków Trybunalsk: Emzetce odpadło koło - Czy autobusy MZK są bezpieczne?

tyka, Dziennik Łódzki,

dodane przez MQ

Szok - krzyknął dyrektor techniczny zakładu komunikacyjnego, niemożliwe - pokręcił głową kierowca. Na prostym odcinku jednej z głównych ulic od pięcioletniego autobusu odpadło koło.
Autobus zwolnił przed pasami na ul. Słowackiego tuż przed skrzyżowaniem z Sienkiewicza. - I wtedy to się stało - usłyszeliśmy od kierowcy Michała Kaniewskiego. Od rana jeździł na trasie Słowackiego - Rolnicza i - jak twierdzi - nie działo się nic niepokojącego. Pasażerowie jeszcze przez dłuższą chwilę siedzieli w autobusie, a wysiadając nie szczędzili uszczypliwych komentarzy - "jak już się nowe rozsypują, to w te stare lepiej nie wsiadać".

Autobus przez blisko dwie godziny blokował przejazd. Na oględziny przyjechał dyrektor techniczny Marek Pękala z ekipą i okazało się, że ekipę trzeba z powrotem odesłać do firmy po nakrętki.

- Kierowca pogubił wszystkie nakrętki - mówi Pękala, który najpierw nie chciał uwierzyć, że od zaledwie pięcioletniego jelcza odpadło koło. Pierwsze podejrzenie padło na stan dróg - wszak na dziurach niejeden samochód stracił kołpaki, a nawet uszkodził sobie zawieszenie. W grudniu ubiegłego roku jedna z emzetek uległa takiemu uszkodzeniu, a miasto wypłaciło odszkodowanie (kilkaset złotych).

Nie tym razem. - Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z winą człowieka, kierowcy konkretnie - dodaje Pękala. - Nie ma cudów, musiało bujać, powinien był wcześniej zauważyć, że coś się niedobrego dzieje. A śruby, mimo że są kluczem pneumatycznym dokręcane, to przecież cały czas pracują.

Pękala nie wyklucza, że śruby obluzowały się przez złą nawierzchnię ulic, kierowca zwracał uwagę, że na ulicach Rolniczej i Mickiewicza jest pełno głębokich wyrw. - Musimy jednak prześledzić, kiedy i jakie przeglądy w tym aucie wykonano - mówi dyrektor.

Jaką mają gwarancję pasażerowie, że dziś, jutro nie znajdą się znów o krok od tragedii? - Co 20 tys. km obsługa techniczna wymienia płyny, robi przegląd, dwa razy w miesiącu autobus wjeżdża na stację diagnostyczną, każdego ranka przed wyjazdem kierowca ma obowiązek sprawdzić olej, oświetlenie, ogumienie - mówi Pękala.

źródło: Dziennik Łódzki

brak komentarzy