z kraju artykuł

Wrocław: Wrocławski inżynier proponuje rewolucję w miejskiej komunikacji

Wojciech Bauman, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Komunikacyjny plan inżyniera Baumana: Modernizowanie i budowa dróg dojazdowych do centrum Wrocławia to marnowanie pieniędzy. Wydajmy je na nowoczesny transport publiczny.
W usprawnianiu komunikacji samochodowej we Wrocławiu doszliśmy do ściany. Poprawić jej już się nie da, a budowa sprawnej sieci drogowej wymaga gigantycznych inwestycji. I nie wiadomo, czy coś to da, bo mamy skoncentrowane, poszatkowane rzekami i liniami kolejowymi centrum. Ulic nie da się już poszerzyć ani zmienić ich biegu. Takich miast w Europie jest wiele. Nie udało się w nich uporządkować ruchu samochodów.

Mieszkańcy Wrocławia liczą na obwodnice. Ale nie zlikwidują one korków ani w centrum, ani na dojazdach do niego. Oczywiście ich budowa jest konieczna, bo inaczej miasto zostanie całkowicie sparaliżowane. Ułatwią one poruszanie się między odległymi dzielnicami i miastami satelickimi Wrocławia. Nie rozwiążą jednak problemu przemieszczania się do centrum i w samym centrum.

Apeluję do władz Wrocławia: Stwórzmy całkowicie nową strategię komunikacyjną dla miasta. Postawmy na nowoczesny transport publiczny. Na schludne, ładne i czyste tramwaje i miejskie pociągi pełne uczniów, eleganckich pań w drodze po zakupy, kelnerów, fryzjerki i biznesmenów pod krawatami. Jak w Londynie czy Zurychu - taka powinna być wizja jutra w naszym mieście.

Dbajmy o nasze ulice, ale nie budujmy za olbrzymie pieniądze trzypasmowych arterii do centrum, bo to zaproszenie do niego jeszcze większej liczby pojazdów. Dajmy spokój planom budowy drugiego mostu obok mostu Grunwaldzkiego. Nie poszerzajmy już Piłsudskiego, Krakowskiej i Kochanowskiego. Nie planujmy kolejnych przeróbek Kazimierza Wielkiego, Podwala i Ruskiej.

Zaniechanie tych działań spowoduje na pewno jeszcze większe korki. Ale realizowane inwestycje to ucieczka od kłopotów tylko na parę lat. Jeżeli nie podejdziemy po nowemu do strategii komunikacyjnej, wrocławscy kierowcy będą skazani na dożywotnią odsiadkę w fotelach swoich stojących w korkach samochodów.

PLAN INŻYNIERA BAUMANA

Po centrum jeździmy napowietrznym tramwajem

Tylko w niemieckim Wuppertalu zastosowano takie rozwiązanie. Od ponad 100 lat jego mieszkańcy podróżują po mieście wiszącymi tramwajami. Tego projektu nigdzie w Europie nie powtórzono, bo dopiero niedawno zrozumiano, że średniej wielkości miasta nie rozwiążą swoich kłopotów komunikacyjnych, poprawiając organizację ruchu drogowego. Napowietrzne tramwaje świetnie zdają egzamin w Sydney, Kuala Lumpur czy Las Vegas. Propozycja dla Wrocławia to kolej oparta na transporcie linowym niczym w ośrodkach narciarskich. Wagoniki powieszone na linie, poruszające się wokoło centrum po kilkunastu kilometrowych odcinkach. Każdy kończy się stacją, na której wagoniki są zatrzymywane, by umożliwić wsiadanie i wysiadanie. Linie mogą z łatwością być prowadzone przynajmniej w części trasy nad rzeką lub fosą. Tam jest sporo miejsca.

Połączmy centrum z przedmieściami szybkimi tramwajami lub lekką koleją

By szybko opuścić centrum miasta, wrocławianin musiałby się przesiąść z tramwaju napowietrznego do poruszającego się już po ziemi lekkiego pociągu lub nowoczesnego szybkiego tramwaju. Jeździłyby one po liniach promieniście odchodzących od serca miasta w kierunku takich dzielnic, jak: Leśnica, Krzyki, Wielka Wyspa. Powinny działać na zasadzie wahadłowej, aby nie obciążać swoim przejazdem centrum.

Do "sypialni (miast satelickich) Wrocławia" podróżujmy, wykorzystując okalające miasto tory kolejowe

By najszybciej dostać się do Obornik, Trzebnicy, węzła bielańskiego, Świętej Katarzyny, Wojnowa, Psiego Pola i innych szybko rozbudowujących się podmiejskich sypialni, najprościej wykorzystać istniejące promieniście, biegnące od tzw. dużego centrum tory kolejowe z już istniejącymi wiaduktami. Dają one szansę utworzenia kolejowej osnowy dla całej komunikacji miejskiej.

Połączmy wszystko w jeden system

Każdy z opisanych segmentów - tramwaje napowietrzne, szybki tramwaj, kolej podmiejska uzupełnione o dostępny już tradycyjny transport miejski, połączone w jeden system, to plan, którego realizacja pozwoliłaby co roku poprawiać komfort mieszkańców. Wrocław stawałby się jeszcze atrakcyjniejszy.

Inżynier Wojciech Bauman - absolwent Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. Obecnie specjalista od marketingu

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy