Szczecin artykuł

Jazda przez 10 lat?

Maciej Janiak, Głos Szczeciński,

dodane przez Phobos; zmodyfikowane

Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne ma szansę na 10-letnią umowę na wożenie pasażerów. Sąd przyznał rację SPPK, które twierdziło, że nie było podstaw do unieważnienia przetargu, co zrobił Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego.
Przypomnijmy, że chodzi o trzeci z kolei przetarg na obsługę komunikacji autobusowej w Szczecinie i Policach, który został unieważniony w połowie grudnia przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Powodem był brak pieniędzy. SPPK oprotestowało unieważnienie w Urzędzie Zamówień Publicznych. Tamtejsi arbitrzy wydali wyrok, który uchylał unieważnienie. Arbitrzy zobowiązywali ZDiTM do ponownej oceny ofert i wybrania najlepszej. Oferta polickiego przewoźnika była jedyną na pakiet tzw. linii polickich.

Z wyrokiem nie zgodził się ZDiTM. Sprawa trafiła do sądu. Wczoraj ten orzekł, że to UZP miał rację. Tym samy przed SPPK staje otwarta droga do podpisania 10-letniej umowy.

- Ogromnie się cieszę. Jest wyrok, który nie podlega odwołaniu i kasacji - informuje Andrzej Markowski, prezes polickiej spółki. - Teraz piłka jest po stronie miasta. Ja chcę umowy na 10 lat i oczekuję jedynie wykonania wyroku sądu w dobrym interesie Szczecina, który ma udziały w tej spółce. Paradoksalnie działam w imieniu Szczecina.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego komentować sprawy nie chciał: - Czekamy na uzasadnienie wyroku - stwierdziła Magdalena Michalska z ZDiTM.

Podobnie uzasadnienie chce poznać wiceprezydent odpowiadający m. in. za komunikację. Chce wiedzieć, czym kierował się sąd, ale zapowiada znalezienie wyjścia zgodnego z wyrokiem sądu.

- Trudno to komentować. Będziemy mieli pewien precedens. Najpierw potrzebna jest stosowna uchwała do zaciągania zobowiązań dłuższych niż dwa lata. Jeżeli będzie akceptacja, to taka umowa będzie podpisana. Trzeba rozpocząć przygotowania do rozstrzygnięcia tego przetargu - mówił wczoraj wiceprezydent Andrzej Grabiec.

Z możliwości jaką miało SPPK nie mogły skorzystać dwie pozostałe spółki autobusowe "Dąbie" i "Klonowica".

- Byliśmy w innej sytuacji, nasze ceny przewyższały wartość zamówienia - tłumaczy Krzysztof Putiatycki, prezes SPAK.

- Mamy teraz obraz pewnej sytuacji panującej w komunikacji autobusowej w mieście - podsumowuje Włodzimierz Sołtysiak, prezes SPAD.

W przetargu SPPK położyło ceny netto 3,89 zł i 3,99 zł za jeden przejechany kilometr. Średnio dawało to 3,93 zł.

źródło: Głos Szczeciński

21 komentarzy