Szczecin artykuł

Badania na półkę?

Tomasz Tokarzewski, Kurier Szczeciński,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Przez kilka miesięcy pasażerowie autobusów i tramwajów odpowiadali na pytania ankieterów. Miasto za pośrednictwem Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego zapłaciło za nie ponad 185 tys. zł. Wyniki zajęły kilka tysięcy stron maszynopisu. I na razie trafią prawdopodobnie na półkę.
Wstępna analiza sieci komunikacji miejskiej i oczekiwań pasażerów sprowadza się do tego, że autobusy częściej są wykorzystywane w tygodniu niż w weekendy. Niektóre linie są przepełnione, inne "wożą powietrze". Autobusy, które w jedną stronę wiozą tłumy, w przeciwną jadą puste. A niektóre tramwaje mogłyby mieć krótsze trasy, tylko nie mają gdzie zawrócić. Do takich wniosków doszli naukowcy ze Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji z Krakowa. Pasażerowie, którzy jeżdżą codziennie, wiedzą o tym, ZDiTM też. Badania jednak zlecił i musi brnąć przez tomy opracowań.

- Na pewno ich nie odłożymy - broni inicjatywy Włodzimierz Szarafiński, z-ca dyr. ZDiTM. - Musimy je skonfrontować z naszymi obserwacjami. Tam, gdzie rozbieżności będą duże, sami zrobimy dodatkowe badania. Dobrze, że są, bo jeszcze nigdy w Szczecinie nikt na taką skalę nie badał potrzeb pasażerów.

Co z tego wynika? Na razie nic. Badania bowiem ograniczono do tego, ilu pasażerów w danym dniu korzysta z danej linii i jakie bilety kupują. Brakuje tzw. więźby, która pozwoli ustalić, gdzie najchętniej się przesiadają, jak często i dlaczego. Wiemy, że brakuje np. połączeń z Bezrzeczem czy os. Kasztanowym, że za często tramwaje kursują między dworcem PKP a Pomorzanami. Badania mają podpowiedzieć, jak poprawić sytuację.

Wyniki badań na razie będą przeglądane. Pasażerowie nie powinni się bać, że nagle zniknie 25 proc. autobusów i tramwajów, bo i takie sugestie się w nich przewijają. Bez badań więźby nie ma sensu wdrażać zmian.

- A te można przeprowadzić, gdy ruch wróci do normy - tłumaczy Paweł Ogrodnik, koordynator badań. - Odeszli maturzyści, jeździ już mniej studentów. Badania więźby rozpoczną się więc najwcześniej w październiku.

O ile miasto do tego czasu zabezpieczy środki na kolejne ankiety. Przepytać trzeba ok. 200 tys. osób, co potrwa ok. 2 tygodni. Na razie wyniki badań mają poznać szczecińscy radni. Pierwsza prezentacja odbędzie się prawdopodobnie 7 czerwca.

źródło: Kurier Szczeciński

11 komentarzy