Szczecin artykuł

"Enki" jadą do muzeum

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez Mareczek; zmodyfikowane

Dziesięć starych tramwajów przekazał do Muzeum Techniki i Komunikacji Miejski Zakład Komunikacyjny.
Teraz najmłodsze szczecińskie muzeum mieszczące się w dawnej zajezdni przy ulicy Niemierzyńskiej ma już 13 kilkudziesięcioletnich wagonów.

Skromną uroczystość przekazania zabytków techniki zorganizowano w hali zajezdni Pogodno, gdzie na torach stanęły wszystkie nowe eksponaty: przedwojenny, pięknie odrestaurowany Bremen, kilka innych poniemieckich wagonów przerobionych kiedyś na wozy techniczne oraz powojenne wozy typu N. Dyrektor MZK Jerzy Manduk i dyrektor muzeum Stanisław Horoszko podpisali odpowiednie dokumenty na wiekowym biurku, przy którym urzędował ostatni niemiecki i pierwszy polski dyrektor szczecińskiego zakładu komunikacyjnego. Horoszko otrzymał także pieczęć lakową z 1945 r. z napisem "Tramwaje i Autobusy Miasta Szczecina" oraz pamiątkowy album z 1929 r. wydany z okazji 50-lecia komunikacji tramwajowej w Szczecinie.

Liczące ponad pół wieku tramwaje przetrwały dzięki zaangażowaniu Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej, które przy wsparciu MZK uchroniło przed złomowaniem najstarsze pojazdy, a część z nich gruntownie odnowiło. To właśnie członkom towarzystwa wczoraj wszyscy dziękowali: dyrektorzy, wiceprezydent Anna Nowak, a także pionierzy szczecińskiej komunikacji przybyli na uroczystość.

- Teraz te stare tramwaje będą na stałe stacjonować w zajezdni Niemierzyn - mówi Stanisław Horoszko, dyrektor Muzeum Techniki i Komunikacji - Zajezdnia Sztuki.

- Po wycofaniu jesienią z eksploatacji przegubowych wozów 102 jeden z nich również przekażemy muzeum - zapewnia Jerzy Manduk, dyrektor MZK.

Tramwajów na razie nie można w muzeum zwiedzać. Dostępne będą jedynie podczas okolicznościowych imprez organizowanych przez STMKM. Samo muzeum ma być otwarte po remoncie, w 2009 r. Warunkiem jest zdobycie unijnego dofinansowania. Chodzi o 11 mln zł. Jesienią złożony zostanie wniosek o przyznanie funduszy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Jeśli się nie uda (już raz muzealny wniosek przepadł), miasto będzie się starało o pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.

źródło: Gazeta Wyborcza

4 komentarze