z kraju artykuł

Warszawa: Stacja Marymont: piękna galeria i brudne przejście

Krzysztof Śmietana, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Rozpoczęły się prace wykończeniowe na stacji Marymont. Gdy w grudniu wjadą tam pierwsze pociągi, na antresoli zacznie działać nietypowa galeria.
Stacja ma być gotowa w grudniu. Niestety, najprawdopodobniej do tego czasu nie uda się wyremontować przejścia podziemnego pod ul. Słowackiego, a ma to być jedyne wygodne dojście do stacji od strony ul. Potockiej i Marymont. Zarząd Dróg Miejskich dopiero teraz chce szukać firmy, która najpierw wykona projekt, a potem przebuduje przejście.

Kolejny problem to przesiadki. Na początku ze stacji Marymont nie będzie można dojechać bezpośrednio do centrum. Pociągi mają jeździć wahadłowo po jednym torze do stacji plac Wilsona i dopiero tam będzie można się przesiąść do składu jadącego w stronę Śródmieścia i Kabat.

Skąd to zamieszanie? Przy stacji Marymont pociągi nie będą mogły zawracać. Tzw. tory odstawcze i zwrotnica powstaną dopiero przy następnym przystanku Słodowiec u zbiegu ul. Kasprowicza i Żeromskiego. A ten ma być gotowy dopiero jesienią przyszłego roku.

Stacja Marymont to ostatnia metra budowana z rozmachem. Kolejne na Bielanach będą dość skromne. Przystanek na Marymoncie jest głęboki - wysokość od szyny do sufitu wynosi ok. 10 m. Nad peronem zawiśnie ogromny stalowy żyrandol o wymiarach 2 x 6 m, który właśnie został ukończony. Na stacji pojawi się latem.

Pod ziemią zaczęły się już prace wykończeniowe. Robotnicy układają granitowe posadzki na peronach. Niedługo dziewięciometrowe kolumny na peronach będą okrywane pomalowaną na niebiesko blachą. Cała stacja ma być utrzymana w kolorystyce srebrzystoszaro-niebieskiej.

To, co ma ją wyróżniać, to galeria, która znajdzie się na antresoli. Tu na ścianie o długości 37 m swoje prace mają prezentować młodzi twórcy. Galerię wymyślił autor projektu wystroju stacji prof. Mirosław Duchowski z Akademii Sztuk Pięknych. - To będzie bezprecedensowe przedsięwzięcie niespotykane na stacjach metra w innych krajach. Zakładamy, że na ścianie pojawią reprodukcje prac młodych artystów. Co dwa miesiące będzie mógł tam się wystawiać inny twórca. Jedna praca zajmie całą 37-metrową ścianę - opowiada prof. Duchowski.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy