z kraju artykuł

Wrocław: Elektroniczny bilet miejski

Marek Szempliński, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Wrocław będzie miał własną walutę. To nie żart. Tyle tylko, że miejskie pieniądze "wrocki" mają istnieć wyłącznie w formie elektronicznych impulsów.
Nowym środkiem płatniczym będziemy posługiwać się najprawdopodobniej w drugiej połowie 2007 roku. Kupowane przez nas impulsy będą zapisywane na chipie zatopionym w plastikowej karcie, takiej jak karta kredytowa. Na początek będą służyły do opłacania przejazdów komunikacją miejską i parkingów. Jednak system elektronicznych opłat ma być rozbudowywany tak, żeby objąć różne instytucje komunalne.

Maciej Urban, dyrektor miejskiego Departamentu Finansów Publicznych: - Chcemy, żeby karty można było używać w zoo, w muzeach, na basenach czy w bibliotekach. Nie wykluczmy jednak i takiej możliwości, że będzie honorowana choćby w hipermarketach na terenie miast.

W piątek prezydent Rafał Dutkiewicz zadeklarował, że do końca roku urząd miejski rozstrzygnie przetarg na firmę, która stworzy i będzie obsługiwała system. Instytucja taka musi za 42 mln zł wyemitować karty, zbudować sieć punktów, gdzie będą ładowane impulsami, oraz zainstalować czytniki, w których będzie można płacić.

Specjalne skrzynki muszą znaleźć się we wszystkich tramwajach i autobusach. Elektroniczny bilet ma wyprzeć zwykły papierowy.

Rafał Dutkiewicz zachwala: - To wygoda. Wystarczy przesunąć portfel czy torebkę z kartą obok czytnika. A miasto zyskuje na tym, że będzie mniej gapowiczów.

Już wiadomo, że ma mają być dwa rodzaje kart. W imiennych, ze zdjęciem właściciela i jego danymi zapisanymi w środku, będzie można używać różnych funkcji. Ale mają być też uproszczone, na okaziciela, na których będzie można zbierać pojedyncze impulsy na przejazdy komunikacją miejską.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy