Szczecin artykuł

Kierowca zamknął drzwi przed nosem

paw, Głos Szczeciński,

dodane przez MQ

Nasz Czytelnik biegł do autobusu 300 metrów tylko po to, żeby zobaczyć jak kierowca zamyka mu drzwi przed nosem. Zdaniem pasażera, autobus odjechał z przystanku przed czasem.
Do całej sytuacji doszło w środę wieczorem. Nasz Czytelnik wracał z pracy i jak zwykle chciał pojechać z przystanku na pl. Kościuszki autobusem linii nr 81 w kierunku Przecławia.

- Przy KFC zauważyłem, że nadjeżdża autobus więc postanowiłem podbiec - relacjonuje pan Michał. - Przebiegłem ponad 300 metrów, kierowca koło mnie przejeżdżał i widział, że biegnę, a mimo to zamknął mi drzwi przed nosem!

Pan Michał zdążył jeszcze włożyć między drzwi teczkę i machał do kierowcy, żeby otworzył. Kierowca jednak ruszył, a nasz Czytelnik o mało nie stracił swojej torby.

- Musiałem mocno za nią pociągnąć. Inaczej teczka pojechałaby beze mnie - opowiada. - W dodatku po tym zdarzeniu spojrzałem na zegarek i była 21:44/21:45, a według rozkładu jazdy autobus z pl. Kościuszki powinien odjechać o 21:46.

Pan Michał podkreśla, że taka sytuacja zdarzyła mu się nie po raz pierwszy. Ma już dość takiego zachowania kierowców i tym razem postanowił złożyć skargę. Całą sytuację opisał nam.

- Płacę za bilet sieciowy rocznie ponad 1200 zł, a kierowca tak mnie traktuje - argumentuje. - Gdybym u siebie w pracy wykazał się takim chamskim i złośliwym zachowaniem wobec klienta, to bym wyleciał z pracy z hukiem. I to z naganą! Liczę na przykładne ukaranie kierowcy tego autobusu.

Skarga pana Michała trafiła także do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Jego pracownicy sprawdzili już przy pomocy monitoringu zainstalowanego w autobusie, czy rzeczywiście pojazd odjechał przed czasem.

- Autobus odjechał z przystanku dokładnie o 21.45 i 32 sekundy - informuje Marta Kwiecień-Zwierzyńska z ZDiTM. - Takie przyspieszenie nie uprawnia do nałożenia kary na kierowcę.

Przy pomocy monitoringu nie da się jednak ustalić, czy rzeczywiście kierowca zamknął drzwi przed nosem pasażera. Zostaliśmy jednak zapewnieni, że sprawa zostanie wyjaśniona, a skarga pana Michała rozpatrzona w terminie do 30 dni.

źródło: Głos Szczeciński

brak komentarzy