z kraju artykuł

Gdańsk: Rusza budowa linii tramwajowej na Chełm

Michał Tusk, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Kończą się spacery z pieskiem po pasie zieleni oddzielającym jezdnie trasy W-Z. W czwartek na teren budowy wkraczają bowiem robotnicy i wjeżdżają koparki.
Wczoraj podpisano umowę na wartą 60 mln zł inwestycję. Do przetargu stanęło jedno konsorcjum, zrzeszające wszystkie duże polskie firmy z branży torowej oraz pomorską firmę MTM, która zajmie się pracami związanymi z nawierzchnią drogową i sygnalizacją świetlną. - Rusza inwestycja, którą w zasadzie rozpoczęto 30 lat temu - mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - To dopiero początek rozwoju komunikacji tramwajowej w Gdańsku. Już pracujemy nad kolejnymi projektami, m.in. nad linią na Morenę i Ujeścisko - zdradza prezydent.

Termin zakończenia budowy to listopad przyszłego roku. Czasu jest mało, a to oznacza, że prace będą prowadzone intensywnie. Poza trzykilometrowym odcinkiem linii tramwajowej powstanie także węzeł przesiadkowy (zintegrowana pętla autobusowo-tramwajowa) na końcu trasy, przy wylocie ul. Ptasiej. Wyremontowane zostaną schody prowadzące z kładek dla pieszych na przystanki - to jedyne obiekty, które udało się zrealizować w latach 80. Obok nich staną windy dla niepełnosprawnych. O ile budowa linii na Chełm jest już pewna, nadal nie wiadomo jak po jej budowie kursować będą tramwaje. Udało nam się ustalić, że miasto planuje skrócenie większości linii autobusowych jadących z dzielnic południowych do dworca PKP do nowej pętli. Tam następowałaby przesiadka na tramwaj jadący do centrum. Problemem jest jednak liczba tramwajów. ZKM ma obecnie sześć tramwajów, które będą w stanie bezpiecznie jechać po mocno nachylonych torach. Wraz z trzema już zamówionymi (przyjadą w przyszłym roku) będzie ich dziewięć, a to za mało, aby uruchomić np. kilka linii z Chełmu do poszczególnych dzielnic. Możliwe więc, że powstanie jedna linia z Chełmu do np. Wrzeszcza, a żeby dojechać do innych części miasta, będzie się trzeba przesiadać.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy