Szczecin artykuł

Policja jest przeciw

Anna Choroszko, Kurier Szczeciński,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Wciąż nie wiadomo, czy przy kładce nad ul. Wilczą powstanie przystanek autobusowy. Szczecińscy radni z Komisji Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Mienia, którzy spotkali się 2 bm. z mieszkańcami pobliskich wieżowców, są za. Jednak ze względów bezpieczeństwa zamysłowi sprzeciwiają się policjanci.
O przystanek autobusowy przy kładce okoliczni mieszkańcy walczą od lat. Pisaliśmy o tym kilkakrotnie. Przypomnijmy fakty. W pobliskich blokach mieszka ok. 200 rodzin. Po drugiej stronie ulicy znajduje się os. Książąt Pomorskich. Stąd również daleko jest do przystanku. Sytuacja skomplikowała się jeszcze po przebudowie skrzyżowania ulic: Wilczej, Komuny Paryskiej, Obotryckiej i Przyjaciół Żołnierza. Przystanek dla jadących z centrum Szczecina przesunięto za skrzyżowanie. Wtedy też zrodziła się idea stworzenia postoju w pobliżu kładki nad ul. Wilczą. Budowę zatoki autobusowej wstrzymano jednak z powodu braku funduszy. Potem pojawiły się dodatkowe głosy sprzeciwu ze strony władz.

- Nie chcemy, aby zatoka powstała na łuku drogi czy wzniesieniu. Kładka ma długi podjazd dla niepełnosprawnych. Sięga on terenów zielonych, przy których Wilcza nie jest już stroma i biegnie prosto. Tego jednak urzędnicy nie przyjmują do wiadomości - skarży się jeden z zainteresowanych budową przystanku, Andrzej Płachecki.

Według zapewnień przewodniczącego Komisji ds. Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Mienia w szczecińskim UM, Andrzeja Mickiewicza - radni popierają postulaty mieszkańców o wybudowanie przystanku. Wniosek w tej sprawie trafił już do prezydenta M. Jurczyka. Do projektu życzliwie odniósł się też wiceprezydent A. Grabiec.

Zapały przedstawicieli miasta studzą jednak policjanci. Funkcjonariusze z Wydziału Inżynierii Ruchu Drogowego uważają, że postawienie przystanków w tym miejscu jest sprzeczne z przepisami, według których nachylenie terenu nie może przekraczać 3 proc. Decyzja mundurowych nie jest ostateczna. Zanim zostaną podjęte końcowe postanowienia, na teren wkroczą specjaliści, którzy sprawdzą wszystkie za i przeciw. Oprócz zbadania możliwości technicznych niezbędne będzie przygotowanie dokumentacji i wszczęcie procedury przetargowej na wykonanie projektu.

- Niewykluczone, że jeszcze przed końcem roku ruszą prace - twierdzi A. Mickiewicz.

źródło: Kurier Szczeciński

brak komentarzy