Szczecin artykuł

Gdzie w Szczecinie staną sklepy, a gdzie domy

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Nowe mosty nad Odrą, nowe linie tramwajowe, tętniące życiem Śródodrze, rozbudowane strefy tylko dla pieszych i rowerzystów - to obraz Szczecina w przyszłości, jaki wyłania się z ukończonego właśnie projektu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta.
Wizja rozwoju miasta została już wystawiona pod publiczny osąd. Szczegółowe mapy można oglądać w magistrackim Biurze Planowania Przestrzennego. 28 sierpnia o godz. 15.30 w sali sesyjnej odbędzie się otwarta dyskusja na temat planu. Zanim dokument zacznie obowiązywać, muszą go przyjąć radni.

Opracowanie i uchwalenie studium dla całego miasta jest warunkiem rozpoczęcia prac nad bardziej szczegółowymi miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Pod tą długą nazwą kryją się niezwykle ważne dokumenty, bez których nie może być mowy o rozbudowie poszczególnych dzielnic miasta. To w miejscowych planach będzie zapisane, gdzie może powstać sklep, a gdzie domy, i jaką budynki mogą mieć wysokość.

Studium to oprócz map gruba księga. Jej lektura przypomina podróż w odległą przyszłość.

- Już teraz trzeba jednak zaplanować rozwój miasta, tak by chociaż zarezerwować tereny pod nowe drogi - wyjaśnia Maciej Cehak, dyrektor Biura Planowania Przestrzennego.

Jak ma więc być rozbudowywany Szczecin? Na pierwszy plan wychodzi zagospodarowanie Śródodrza. Polscy planiści poszli tu tropem swoich poprzedników sprzed 120 lat. Niemcy też stanęli przed problemem: np. jak ożywić Kępę Parnicką - wyspę vis-a-vis Dworca Głównego. I doszli do prostego wniosku - trzeba zbudować most. Powstał i to na dodatek wyjątkowo piękny. Niestety wojny nie przetrwał.

- Bez dobrej komunikacji nie ma jednak mowy o ożywieniu tej części miasta - potwierdza Cehak.

Planiści widzą też konieczność budowy nowej przeprawy w rejonie ul. Zapadłej, nieopodal Tamy Pomorzańskiej. Miałaby łączyć śródmiejską obwodnicę z nową trasą przez Międzyodrze, która ma przebiegać na południe od ulicy Gdańskiej.

Zmieni się również samo śródmieście. W ścisłym centrum dominować ma ruch pieszy i rowerowy. Ograniczona będzie liczba miejsc parkingowych. Planiści chcą też postawić na komunikację tramwajową - to wiąże się z rozbudową istniejących linii. Nowe tory miałyby powstać na ul. Mieszka I i Cukrowej (z pętlą przy dworcu Gumieńce), na Bohaterów Warszawy (między Krzywoustego a rondem Siwka) oraz między rondem Giedroycia a ulicą Firlika (po wojnie istniejące na tym odcinku tory zdemontowano). Przedłużona ma być trasa z Lasku Arkońskiego w kierunku os. Zawadzkiego. Tramwaj ma też dojechać na Warszewo.

Projekt studium zawiera dwa budzące elementy wątpliwości. Z jednej strony stawia bowiem na rozwój części nadodrzańskiej, z drugiej zaś planiści chcą zwiększenia ruchu na ul. Jana z Kolna.

- To wciąż jedyne możliwe zamknięcie śródmiejskiej obwodnicy - tłumaczy Maciej Cehak. - Chcemy jednak, by w przyszłości powstało coś na kształt większej Trasy Zamkowej, która prowadziłaby nad terenami portowymi, wprowadzając ruch na lewobrzeże na wysokości Stoczni Szczecińskiej.

W studium znalazły się też zapisy przewidujące likwidację linii kolejowej biegnącej od Turzyna przez Pogodno, Niebuszewo i Skolwin do Polic. Po zbudowaniu dla Zakładów Chemicznych "Police" nowej linii bardziej na zachód od miasta dotychczasowa trasa zostałaby przebudowana na obwodnicę drogową. Chodzi w szczególności o odcinek biegnący przez Niebuszewo i Pogodno. Według Macieja Cehaka trasa kolejowa dawno utraciła już swoje znaczenie dla transportu pasażerskiego. Losy linii mogą stać się jednak punktem zapalnym studium, bo zwolenników utrzymania transportu kolejowego na tym odcinku nie brakuje.

źródło: Gazeta Wyborcza

35 komentarzy