z kraju artykuł

Poznań: W autobusach jest za głośno!

Maciek Morze, Tutej.pl,

dodane przez MQ

Za głośne i zbyt natarczywe - tak o reklamach puszczanych w autobusach mówią pasażerowie poznańskiego MPK. - To subiektywna opinia, a od reklamy nie da się uciec - odpowiada przewoźnik. Po kilku latach funkcjonowania systemu nagłośnienia zdobył on więcej wrogów niż zwolenników.
- System pozwala zorientować się niewidomym i słabowidzącym, do którego przystanku zbliża się autobus - tłumaczy Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK. - Służy też pomocą pełnosprawnym, którzy nie znają miasta lub w przypadku, gdy za oknem jest już ciemno - dodaje.

Ponieważ MPK nie miała środków na sfinansowanie systemu powiadamiania głosowego, zawarła umowę z firmą, która zamontowała w autobusach sprzęt do informowania pasażerów - w zamian za to dostała możliwość emisji reklam. Po pewym czasie urządzenie przejdzie na własność MPK.

Pasażerowie dowiadują się z komunikatów głosowych o tym na jaki przystanek podjeżdża autobus. Z głośników można też puścić komunikat "kontrola biletów". O dziwo pasażerowie najbardziej narzekają nie na komunikat "kontrola biletów" ale na głośne reklamy.

Pasażerowie mówią: - Skoro płacę za bilet, to dlaczego muszę wysłuchiwać reklam, których nie mam wcale ochoty słuchać? Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK tłumaczy, że naszych czasach od reklam nie da się uciec. - Gdy kupuję w kiosku gazetę, to godzę się z tym, że w środku są umieszczone reklamy, choć niekoniecznie mam ochotę je oglądać - mówi.

Puszczanie reklam podczas jazdy nie przeszkadza wszystkim pasażerom. Wielu z nich narzeka natomiast na to, że są zbyt głośne i emitowane bez zapowiedzi. - Naprawdę można się przestraszyć, gdy głośnik znienacka ryknie ci nad uchem - mówią. - Może reklamy w autobusach powinny być poprzedzone jakąś zapowiedzią - sugerują. Pasażerowie przypominają też, że aby uniknąć reklam w telewizji, można zmienić kanał, a od reklam w autobusie nie da się uciec.

- To, co dla jednego jest za głośne, dla drugiego będzie ciche - to naprawdę subiektywna opinia - uważa Krzysztof Książyk, dyrektor pionu autobusów MPK. Tłumaczy też, że to dzięki reklamom można sfinansować zakup systemów powiadamiania do kolejnych autobusów. W Poznaniu jeździ już 170 pojazdów wyposażonych w informację głosową!

Wielu pasażerom problem głośnych reklam w autobusach przypomina sytuację z reklamami telewizyjnymi. Są one często głośniejsze niż poprzedzający je program. Skargi telewidzów spowodowały, że tą sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Jego zdaniem zwiększenie natężenia dźwięku podczas emisji reklam telewizyjnych narusza prywatność odbiorców.

Jednak jak przekonuje Iwona Gajdzińska, takie praktyki nie mają miejsca w poznańskich autobusach. - Poziom natężenia dźwięku w przypadku reklam jest identyczny, jak podczas zapowiedzi przystankowych - mówi Gajdzińska.

Tłumaczy też, że w godzinach szczytu, gdy hałas komunikacyjny jest większy, zapowiedzi muszą być głośniejsze, aby były słyszalne. - W takim przypadku reklamy są emitowane też głośniej. - Dotyczy to szczególnie centrum miasta, gdzie ruch jest wzmożony. Pasażerom trudno uwierzyć w te słowa. - Jeżeli nawet MPK twierdzi, że reklamy w autobusach są tak samo głośne jak zapowiedzi przystanków, to ja od dawna mam wrażenie, że są głośniejsze - mówi pan Paweł, pasażer 74.

Docelowo MPK chce wyposażyć w "gadające" urządzenie wszystkie autobusy oraz niektóre tramwaje - mają je już Combino, a po modernizacji będą je miały niektóre pojazdy typu "105N".

źródło: Tutej.pl

brak komentarzy