z kraju artykuł

Płock: Bilet z chipem jest tańszy

Sebastian Śmietanowski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez MQ

Pierwsze wnioski o wydanie biletu elektronicznego będą mogli w tym tygodniu składać płocczanie. - A ja już dziś wiem, że zainteresowanie pasażerów jest ogromne - twierdzi prezes Komunikacji Miejskiej Piotr Kamiński.
Karty elektroniczne, które mają zastąpić tradycyjne papierowe bilety miesięczne, to początek biletowej rewolucji w Płocku. Na chipie zapisane zostaną wszystkie dane właściciela oraz okres, przez jaki karta jest ważna. Cały system ma w zasadzie nieograniczone możliwości. Teoretycznie można wykupić przejazdy na czas od kilku dni do roku. Na początek, już od października, KM zaserwuje płocczanom bilety na 10, 15, 30, 60 i 90 dni. Ale jak zapowiadają w spółce, kolejne okresy będą wprowadzane pod określone potrzeby pasażerów.

Kontrolerzy zostaną wyposażeni w specjalne urządzenia i w autobusie bez trudu odczytają, czy bilet jest ważny.

Nowe bilety zaczną obowiązywać od przyszłego miesiąca, przez jakiś czas mają funkcjonować razem z tradycyjnymi. Ale uwaga, karta elektroniczna będzie tańsza.

Za miesiąc korzystania z jednej linii w strefie miejskiej zamiast 60 zł zapłacimy 50. A jeśli zdecydujemy się na wszystkie linie, będzie nas to kosztować 100 zł (obecnie 124). Co więcej, wszyscy, którzy zdecydują się zamówić bilet z chipem do końca roku, nie zapłacą kaucji za jego wydanie. Potem trzeba będzie wyłożyć 10 zł.

Karty elektroniczne będzie można zamówić w jednym z punktów sprzedaży (na Nowym Rynku - antypodkowa, przy Czwartaków - w sąsiedztwie Podolanki, Chemików - brama nr 2) lub w siedzibie firmy przy Przemysłowej. Wystarczy pojawić się z dokumentem tożsamości, zdjęcie pracownicy Komunikacji zrobią bezpłatnie na miejscu.

Jak zapowiada prezydent Mirosław Milewski, już w przyszłym roku do systemu biletu elektronicznego włączone zostaną inne instytucje i jednostki miejskie. Z kartą będzie można wejść na basen czy do zoo, władze miasta chcą dogadać się również z teatrem oraz kinem. Wtedy wystarczy w odpowiednim punkcie doładować kartę i może ona służyć za elektroniczną portmonetkę. Niewykluczone że za jej pomocą będziemy mogli kupić bilety po niższej cenie.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy