Szczecin artykuł

Wszystkich Świętych 2006 - podsumowanie

Magdalena Murawska,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Tegoroczny dzień Wszystkich Świętych upłynął pod znakiem fatalnej pogody. Już od godziny 9 dostrzegalny był wzmożony ruch pasażerski w kierunku cmentarzy, a szczególnie w kierunku największej nekropolii Szczecina - Cmentarza Centralnego. Jak się później okazało ci, którzy wybrali się na cmentarz w tych godzinach, dokonali dobrego wyboru.
Jesień dająca o sobie znać "śliską szyną" oraz wciąż trwająca budowa ronda u zbiegu ulic Ku Słońcu, Derdowskiego i Okulickiego wraz tworzącymi się tam korkami powodowały, że tramwaje kursujące w kierunku cmentarza zamiast co 3 minuty przyjeżdżały seriami po 3-4 składy co ok. 5 minut. Do tego należy dodać, że największe nasilenie pasażerów zaczęło się około godziny 11 - bywały momenty, że ludzie nie mieścili się w pojeździe i musieli czekać na następny.

Około godziny 13 nastąpiło załamanie pogody i małe perturbacje w komunikacji miejskiej. Zaczął padać śnieg z deszczem. Na odcinku od ul. Wyszyńskiego do Basenu Górniczego nastąpiło zatrzymanie ruchu tramwajowego ze względu na zdarzenie drogowe. "Ósemki" zaczęto kierować przez Dworcową. Niestety, na wjeździe na Dworcową utworzyła się gigantyczna kałuża, która spowodowała zatrzymanie ruchu w obu kierunkach. Pasażerowie oczekujący na placu Kościuszki, choć było ich już stosunkowo niedużo, byli mocno zdenerwowani.

Przy zabezpieczeniu ruchu pracowało około 150 osób. Oprócz stałych już od lat posterunków, zorganizowano jeden nowy na ul. Goleniowskiej, który powstał ze względu na przesunięcie przystanku, co wygenerowało większy ruch pasażerski. Mimo złych warunków atmosferycznych wszystko przebiegło bez problemów i żadnemu z pasażerów nic się nie stało.

Jak co roku uruchomiono dodatkową linię tramwajową D8 i linie autobusowe D53 i D67. Większa częstotliwość kursowania obowiązywała na liniach 8, 53, 60, 61, 64, 67, 102 i 107. Pozostałe linie kursowały jak w dzień świąteczny.

Akcja związana z zabezpieczaniem komunikacji miejskiej zakończyła się około godziny 18, wcześniej niż zwykle. Powodem była fatalna pogoda, która odstraszyła pasażerów. Już od godz. 17 z pętli przy ul. Emilii Plater nie odjeżdżały żadne autobusy.

brak komentarzy