Szczecin artykuł

Kolejny zakup w tym roku?

Tomasz Tokarzewski, Kurier Szczeciński,

dodane przez konjo; zmodyfikowane

W Szczecinie jest już 21 tramwajów kupionych w Berlinie. Żółte tatry coraz częściej pojawiają się na liniach 2, 4 i 12, są też codziennością na linii 9. MZK chciałoby jeszcze 29 takich wagonów. Radni popierają pomysł.
- To wagony z lat 80. ub. wieku - nie ukrywa Krzysztof Turczyn, z-ca dyrektora MZK Szczecin. Ale w latach 1994-96 przeszły gruntowną modernizację i nawet na tabliczkach znamionowych jest data modernizacji, a nie produkcji.

Wagony są o kilka klas lepsze od większości jeżdżących po szczecińskich torach. Posłużą jeszcze kilkanaście lat. Zastosowane w nich rozwiązania to zarówno MZK i dla pasażerów spory krok naprzód.

- W Berlinie jest jeszcze 29 takich wagonów i z pewnością by się nam przydały - tłumaczy Zbigniew Bil, z-ca dyrektora MZK ds. finansowych. - Gdyby podjąć z Niemcami rozmowy i podpisać umowę w połowie roku, do końca br. moglibyśmy je u siebie mieć.

Tramwaje, które już mamy, spłacamy w ratach. Jeden kosztował niespełna 500 tys. zł, a Niemcy zapewnili szkolenia pierwszych motorniczych, mechaników i pakiet części na rok eksploatacji. Zakup kolejnej transzy mógłby się okazać jeszcze korzystniejszy. W tym roku MZK potrzebowałoby na to ok. 1 mln zł.

- Tabor trzeba odnawiać i staramy się to robić w miarę możliwości - zapewnia Michał Przepiera, dyr. Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM.

Co roku MZK "odmładza" kilka wagonów. Ale nie można tego robić w nieskończoność, a liczba wagonów, które warto modernizować, maleje. Wagonów z wysoką podłogą nikt już seryjnie nie produkuje, na nowy tabor tej klasy nie można liczyć. Trzeba go zamawiać i czekać. A tabor niskopodłogowy, o który jest łatwiej na rynku, kosztuje 7-9 mln zł za sztukę. Trzeba się więc starać o środki unijne, co wydłuża oczekiwanie. Nowe tramwaje będą w takim przypadku za kilka lat. Ponadto na razie nasze torowiska są w fatalnym stanie i niszczyłyby taki tabor.

- Pozostaje staranie się o tabor z częściowo obniżoną podłogą. To też spory wydatek i kwestia czasu - tłumaczy M. Przepiera. - Dlatego okazją są wagony używane.

Niestety, na takie zakupy UE nie udziela finansowego wsparcia. Miasto musi sobie poradzić samo. Radni problem dostrzegli. Komisja Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska chce, by prezydent upoważnił dyrektora MZK do dalszych negocjacji z Niemcami. Jeśli rozmowy się powiodą, pod koniec roku w Szczecinie kursowałoby 50 żółtych przegubowych tramwajów.

źródło: Kurier Szczeciński

Przeczytaj więcej na temat Tramwajowe „berlińczyki”: więcej na ten temat…

33 komentarze