Szczecin artykuł

Kierowcy bez wyobraźni

ToT, Kurier Szczeciński,

dodane przez leks; zmodyfikowane

O kierowcy miejskiego autobusu z Polic, który 2 lata woził pasażerów bez uprawnień, pisaliśmy kilka tygodni temu. Wpadł podczas policyjnej akcji "Trzeźwość", gdy okazało się, że ma niemal pół promila alkoholu we krwi. Stracił pracę, a firma zaostrzyła kontrole. Niestety, są kolejne efekty, co tylko potwierdza, że kontrole należy prowadzić stale. Nie tylko w tej firmie.
- W ostatnich tygodniach kolejnych dwóch kierowców straciło pracę, ich badanie wykazało obecność alkoholu w wydychanym powietrzu - mówi Andrzej Markowski, prezes Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Trzeci, którego również nie dopuściliśmy do pracy, będzie w najbliższych dniach zwolniony.

SPPK musi dopełnić przewidzianych procedur. Kierowcę zatrzymano w miniony weekend; podobnie jak kolega przyłapany przed kilkoma tygodniami miał we krwi niemal pół promila. Jednak jak ustalił "Kurier", nie tylko kierowcy mają coś na sumieniu. W ostatnich dniach pracę stracił także jeden z dyspozytorów, a wcześniej kierownik, zatrudniony w firmie od lat. Gdy poproszono go o dmuchnięcie w alkomat - odmówił i opuścił miejsce pracy. Potem poprosił o rozwiązanie umowy, na co firma przystała.

- Będziemy bezwzględni, kontrole będą prowadzone, skoro jest taka potrzeba - przyznaje A. Markowski. - Martwi nas jednak, że część kierowców zachowuje się nieodpowiedzialnie. Skoro wiedzą, że nie nadają się do pracy, powinni to zgłosić i poprosić o zastępstwo.

Być może ponieśliby jakieś konsekwencje, ale nie wiązałoby się to z utratą pracy. Zwolnieni dyscyplinarnie mogą mieć problem ze znalezieniem nowego zajęcia. A SPPK po raz kolejny zaostrzy system kontroli i liczy, że pracownicy spółki pójdą po rozum do głowy. Firma nabyła w ostatnim czasie 1,5 tys. ustników, które zamierza wykorzystać do badań trzeźwości nie tylko kierowców. I z każdym, kto naruszy przepisy, rozstanie się bez żalu, co powinno być dobrą informacją dla pasażerów. W szczecińskich spółkach i w MZK odpowiedzialnym za tramwaje kontrole nie są chyba aż tak drobiazgowe. W każdym razie mniej o nich słychać.

źródło: Kurier Szczeciński

możliwość komentowania została wyłączona