Szczecin artykuł

Jak szybko można skasować bilet?

Maciej Janiak, Głos Szczeciński,

dodane przez MQ; zmodyfikowane

Nasz Czytelnik zarzucił kontrolerom, że celowo nie dają pasażerom czasu na kasowanie biletów, by ich karać. Dlatego zaraz po ruszeniu pojazdu z przystanku blokowane są kasowniki.
- W przypadku kontroli biletów, zaraz po ruszeniu autobusu następuje zablokowanie kasowników. Skutkuje to tym, iż kto nie rzucił się po wejściu do kasownika, ten płaci tzw. gapowe i jest traktowany jak zwykły oszust - tłumaczy Janusz Papliński. - Rozumiem, że kontrolerzy zarabiają proporcjonalnie do liczby złapanych osób. Proponowałbym jednak w takim razie od razu zablokować wszystkie kasowniki, to będą większe wpływy - kontynuuje zdenerwowany Czytelnik.

Pan Janusz w liście do redakcji przedstawia sytuację, której był świadkiem 5 marca na linii nr 75 w rejonie osiedla Zawadzkiego.

- Tak szybko zablokowano kasowniki, że część pasażerów nie zdążyła skasować biletu. Szczęśliwi kontrolerzy złapali w takich okolicznościach 7 osób - przypomina zdarzenie pan Janusz. - Każdy pasażer ma prawo mieć chwilę na skasowanie biletu. Zachowanie kontrolerów nie może być chamskie. Praca ta wymaga szczególnego wyczucia, żeby nie traktować każdego pasażera jak przestępcę, tylko stosować środki adekwatne do okoliczności. Szczególnie niedopuszczalne jest traktowanie dzieci, które się zagapiły, bo bilet był w drugiej kieszeni, a na sięgnięcie go nie było już czasu, bo kasowniki zablokowano.

O wyjaśnienie sytuacji poprosiliśmy dział kontroli biletów w Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego.

- Każdy pojazd ma komputer. W nim zapisana jest obiektywna informacja - wyjaśnia Andrzej Kuc, kierownik działu. - Nie naciągnie jej ani kontroler, ani pasażer.

Z zapisu komputera wynika, że do kontroli doszło pomiędzy przystankami "Zawadzkiego" i "Zawadzkiego - kościół" o godz. 14.56. Drzwi autobusu zamknęły się o godz. 14.56 i 2 sekundy, a kasowniki zostały zablokowane o 14.56 i 30 sekund.

- To dało aż 28 sekund na skasowanie biletu i to od momentu zamknięcia drzwi. Kasowniki nie były blokowane od razu - mówi Andrzej Kuc. - To bardzo dużo czasu. Na tym odcinku w czterech kasownikach bilety zostały skasowane tylko trzy.

Osób złapanych bez biletu było 5, a nie 7. Autobus pomiędzy przystankami jedzie minutę. Jak mówi Kuc, nie ma określonych sztywnych ram, w jakim czasie kasowniki mają być zablokowane. To kontrolerzy oceniają, czy pasażerowie skończyli już kasować bilety. Dzięki dokumentacji w ZDiTM wiadomo również, jakie były okoliczności ujawnienia przejazdów bez biletu. Jedna osoba zapłaciła karę, ktoś inny okazał w ZDiTM bilet miesięczny i kara została anulowana. Kolejna osoba posługiwała się legitymacją osoby niepełnosprawnej w wieku do 16 lat, a miała lat 31. Z dwójki gimnazjalistów, o których pisze Czytelnik, jeden miał bilet, ale go nie skasował, a drugi biletu w ogóle nie miał.

źródło: Głos Szczeciński

3 komentarze