Szczecin artykuł

Próba odchudzenia MZK i ZDiTM

Jolanta Kowalewska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez kajetansz; zmodyfikowane

Za cięcie kosztów w firmach odpowiedzialnych za funkcjonowanie miejskiej komunikacji zabiera się magistrat. Ile osób i kto straci pracę, jeszcze nie wiadomo.
Wprowadzenia oszczędności na ostatniej wtorkowej sesji domagali się radni. Część z nich zwracała uwagę, że zamiast podnosić ceny biletów (od mają będą droższe średnio o 15 proc.) prezydent powinien przyjrzeć się Miejskiemu Zakładowi Komunikacji, a zwłaszcza Zarządowi Dróg i Transportu Miejskiego. Dlaczego? Bo te firmy zatrudniają zbyt dużo osób, a płace są tam bardzo wysokie. Przez to na utrzymanie komunikacji idzie za dużo pieniędzy, a koszty złego funkcjonowania tych firm ponoszą mieszkańcy, którym funduje się podwyżki.

Temu, co się dzieje w MZK i ZDiTM, prezydent już się przygląda.

- Średnia płaca w ZDiTM wynosi 3,5 tys. zł brutto - powiedział "Gazecie" Piotr Krzystek. - To efekt porozumienia ze związkowcami podpisanego przez Mariana Jurczyka. Będziemy musieli się z tym problemem zmierzyć.

Zawarte z poprzednim prezydentem Szczecina porozumienie gwarantuje pracownikom zakładów komunalnych wzrost wynagrodzenia ponad inflację i chroni przed zwolnieniami - w razie cięć załoga ma zagwarantowane nawet roczne odprawy.

- Czasami warto wydać na odprawy, by w długoletniej perspektywie obniżyć koszty - mówi radny PO Michał Marcinkiewicz, jeden z inicjatorów zamierzonej reformy MZK i ZDiTM.

W Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego, który odpowiada za dystrybucję biletów, sieć autobusową i tramwajową oraz inżynierię ruchu, pracuje 220 osób. Koszty administracyjne z płacami, zakupem biurowych materiałów, służbowymi wyjazdami - to 17,5 mln zł rocznie. W MZK pracuje 715 osób - wydatki administracyjne pochłaniają 68 mln zł, z czego płace i nagrody - 28,4 mln zł. Średnia płaca w MZK - ok. 3 tys. zł brutto.

Wpływy ze sprzedaży biletów wynoszą w ciągu roku ok. 80 mln zł. To za mało, by komunikacja sama się utrzymała. 50 mln zł musi dołożyć miasto.

- Jeżeli przynajmniej część zarządu dróg byłaby wydziałem w magistracie, to nad firmą byłaby lepsza kontrola - uważa Marcinkiewicz.

Nad oszczędnościami w firmach odpowiadających za szczecińską komunikację miejską ma pracować wiceprezydent Beniamin Chochulski. Za trzy miesiące ma poinformować radnych, jak można obniżyć koszty i usprawnić funkcjonowanie obu firm, w tym m.in. dystrybucję biletów.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona