z kraju artykuł

Kielce: Bileciki (nie) do kontroli

Ziemowit Nowak, Gazeta Wyborcza,

dodane przez X; zmodyfikowane

Masz jeszcze stary bilet ZTM z niższą ceną i nie dokupiłeś dodatkowego? Nie przejmuj się - ZTM przymknie oko. Kierownictwo autobusowej spółki przyznaje, że nie honorując starych biletów, naraziłoby się na zarzut łamania prawa transportowego.
Na ten aspekt obowiązującej od wtorku podwyżki cen biletów na autobusy miejskie w Kielcach zwrócili uwagę internauci na forum Gazeta.pl. Bilety zdrożały od 1 maja o około 10 proc., np. normalny z 1,90 zł do 2 zł. "Kupując bilet MPK, zawarliśmy umowę z przewoźnikiem, któremu w dniu zakupu zapłaciliśmy za przejazd w terminie ustalonym przez kupującego bilet. Dlatego uważam, że zmuszenie do dokonania dopłaty do biletu to nadużycie" - napisał forumowicz o niku "Źmior". Tego samego zdania jest inny uczestnik dyskusji, "Ogłupiany": "Umowa może być zmieniona tylko za zgodą obu stron. MPK nie ma prawa żądać jakichś dodatkowych opłat".

Kiedy z tymi opiniami zapoznaliśmy przedstawicieli Zarządu Transportu Miejskiej, przyznali rację internautom.

- No cóż, rzeczywiście prawo transportowe tak stanowi, że zakup biletu jest równoznaczny z zawarciem umowy o charakterze cywilno-prawnym - mówi Marian Sosnowski, dyrektor ZTM. Dlaczego więc w oficjalnych komunikatach ZTM infomował, że pasażerowie ze starymi, tańszymi biletami muszą dokupywać dodatkowe bilety z dopłatą do "nowej" ceny? - Bo prawo transportowe stosuje się do PKS i PKP. Jeśli chodzi o komunikację miejską, jej zasady określają uchwały rady miejskiej. Ale faktem jest, że nasze uchwały opieramy na prawie transportowym, bo przecież na czymś musimy się wzorować - tłumaczy Sosnowski.

Według niego w okresie przejściowym pasażerowie nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za korzystanie ze starych biletów. - Kontrolerzy będą tylko pouczali ludzi, że są już nowe bilety, z wyższą ceną - mówi dyrektor Sosnowski.

Dlaczego więc w ogóle ZTM wprowadza takie zamieszanie? Czy nie prościej byłoby po prostu wycofać stare bilety ze sprzedaży, a ludziom, którzy je jeszcze mają w kieszeniach, pozwolić na dokończenie takiego zapasu? - Właściciele niektórych punktów sprzedaży nie zwrócili do hurtowni biletów i do tej pory je sprzedają. Nie drukując ich, narazilibyśmy się na zarzut, że działamy na szkodę spółki. Przecież podwyżka obowiązuje od 1 maja - wyjaśnia Zbigniew Michnicki, kierownik Działu Organizacji Ruchu Pasażerskiego, Kontroli Biletów i Windykacji ZTM. I zapewnia, że za przejazd ze starym biletem nikogo nie czeka mandat. - Mam nadzieję, że to będą tylko jednostkowe przypadki. Do dzisiaj zdarzają się ludzie, którzy przychodzą do nas, bo dostali mandat za przejazd z biletem sprzed pięciu lat! Odstępujemy od ściągania od nich opłaty, niemniej informujemy, że bilety straciły ważność - dodaje Michnicki.

"Gazeta" zapytała, czy nie można wprowadzić zapisu na każdym bilecie, że jest on "ważny do czasu wprowadzenia nowej ceny". - Takiego zapisu nie regulują przepisy, nie sposób go uzasadnić żadną ustawą - odpowiada Michnicki.

Według przedstawicieli ZTM całe zamieszanie nie potrwa dłużej niż miesiąc, dopóki ludziom nie skończą się stare bilety. Zmiany cen biletów nie zdarzają się w Kielcach często, ostatnia była pięć lat temu.

Ceny pozostałych biletów

Bilet jednodniowy: normalny - 7,60 zł; ulgowy ustawowy - 3,80 zł; ulgowy gminny - 4,60 zł. Karnet: normalny - 11 zł; ulgowy ustawowy - 5,50 zł; ulgowy gminny - 6,60 zł. Imienny sieciowy na wszystkie linie normalny: na 14 dni - 58 zł; na 30 dni - 104 zł; na 60 dni - 176 zł. Imienny na wszystkie linie na trasie praca/szkoła - dom normalny: na 14 dni - 36 zł; na 30 dni - 64 zł; na 60 dni - 111 zł.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy