z kraju artykuł

Poznań: Z rowerem do tramwaju

leh, Gazeta Wyborcza,

dodane przez X; zmodyfikowane

MPK zgodziło się na przewóz rowerów w swoich pojazdach.
Ale tylko w wyjątkowych sytuacjach. Jakich? Na przykład, gdy nagle nastąpi załamanie pogody lub gdy rower nam się popsuje.

- Ulegliśmy społecznej presji i wprowadziliśmy zmiany w regulaminie - mówi Jan Firlik, dyrektor pionu tramwajów w MPK. - Trafiało do nas wiele wniosków, zarówno od rowerzystów stowarzyszonych, jak i od pojedynczych osób - dodaje.

W Poznaniu dotychczas nie można było przewozić roweru w tramwaju lub autobusie. MPK długo zastanawiało się nad zniesieniem zakazu. Przewoźnik tłumaczył, że sprawa wcale nie jest prosta i wymaga odpowiedzi na takie pytania, jak: kto będzie odpowiadał za szkody, jakie wyrządzi innym pasażerom niezabezpieczony rower, np. gdy ktoś ubrudzi się od koła albo dojdzie do wypadku podczas nagłego hamowania pojazdu?

Ostatecznie ustalono i zapisano w regulaminie przewozów, że rower można wprowadzić do tramwaju lub autobusu tylko w dwóch przypadkach losowych - gdy nastąpi nagłe załamanie pogody lub uszkodzenie roweru uniemożliwi dalszą jazdę nim. W regulaminie zastrzeżono też, że rower może być przewożony tylko w oznakowanym piktogramem miejscu i "w taki sposób, aby nie zagrażał bezpieczeństwu oraz nie mógł zabrudzić odzieży współpasażerów i elementów wyposażenia pojazdu". - No i oczywiście nie ma mowy o przewożeniu roweru w zatłoczonym pojeździe - dodaje dyr. Firlik.

Aby wyeliminować ewentualne spory co do tego, czy w pojeździe jest wystarczająco miejsca na rower, decydujące zdanie w tej kwestii MPK pozostawia kierowcom i motorniczym. Rowerzyści muszą też pamiętać, że za przewóz roweru trzeba zapłacić - tak jak za bagaż. - Rozwiązania zawarte w nowym regulaminie nie są w pełni satysfakcjonujące m.in. z uwagi na odpłatność przewozu rowerów, ale stanowią bez wątpienia istotny krok w dobrym kierunku - uważa Ryszard Rakower, prezes Sekcji Rowerzystów Miejskich.

źródło: Gazeta Wyborcza

brak komentarzy