Szczecin artykuł

Przystanki pod specjalnym nadzorem

Anna Maciejewska, Moje Miasto,

dodane przez Bauer; zmodyfikowane

Pasażerowie mają nadzieję, że służby porządkowe zdążą z wymianą szyby zanim spadnie na oczekujących na przystanku przy Rostockiej.
Mieszkańcy osiedla od dawna skarżyli się na betonowe budki na przystankach. Osoby znajdujące się w środku były niewidoczne. Często pito tu alkohol lub załatwiano potrzeby fizjologiczne. Oczekujący na autobus bali się wchodzić do budek, dlatego woleli stać pod gołym niebem. Wiaty cuchnęły, a dookoła było mnóstwo nieczystości. Sytuacja miała się poprawić po wymianie starych wiat na nowe, bardziej praktyczne i estetyczne. Tak się stało i na początku tego roku zaczęto przebudowę. Zniknęły betonowe budki np. z przystanków przy ul. Axentowicza i Rostockiej. Na ich miejscu stanęły oszklone wiaty, które na początku prezentowały się bardzo dobrze. Wystarczyło kilka tygodni, żeby zmieniły się w przystanki widmo.

- Na Kormoranów ktoś kamieniami powybijał wszystkie szyby - mówi Weronika Kownacka z ulicy Thugutta. - Przez jakiś czas szkło leżało pod nogami. Potem posprzątano resztki, ale teraz trzeba stać w przeciągu, bo nie ma z żadnej strony ochrony od wiatru.

Mieszkańcy już sami nie wiedzą czy wymiana wiat wyszła na dobre i czy była potrzebna.

- Myślę, że chyba lepiej, gdyby zostały betonowe przystanki - twierdzi Jan Zygas, pasażer linii 57. - Przynajmniej były wytrzymałe. Może nie wyglądały ładnie, ale zawsze można było się schronić. Skoro już je zburzono, to może zamiast szyb powinno się wstawić blachę, by nie kusić chuliganów.

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego tłumaczy, że odchodzi się od ustawiania na przystankach metalowych wiat ze względów bezpieczeństwa, estetyki i funkcjonalności.

- Wiaty przeszkolone są bezpieczniejsze, bo istnieje możliwość obserwowania tego, co dzieje się w środku - wyjaśnia Irena Starosta z ZDiTM-u. - Łatwiej dostrzec czy nie jest dokonywane jakieś przestępstwo lub czy ktoś nie dewastuje wiaty. Szyba ułatwia także pasażerom obserwację drogi i nadjeżdżającego autobusu.

Dowiedzieliśmy się, że uszkodzone szyby zostaną wymienione w najbliższych dniach przez firmę zajmującą się utrzymaniem wiat przystankowych.

- Uważam, że to wyrzucanie pieniędzy - mówi Michał z Warszewa. - Jedni bałaganią a drudzy mają cały czas po nich sprzątać? Przecież to się nie zmieni. Potrzebna jest jakaś kontrola. Myślę tu przede wszystkim o pasażerach, którzy nie powinni być obojętni na chuligańskie wybryki.

Przystanki autobusowe "Kormoranów" były dewastowane już wcześniej kilka razy. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego poinformował, że zwróci się do policji i Straży Miejskiej z prośbą o objęcie tego miejsca szczególnym nadzorem.

źródło: Moje Miasto

możliwość komentowania została wyłączona