Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

z kraju artykuł

Olsztyn: Czy zamienimy samochody na tramwaje?

Tomasz Kurs, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Miasto zleciło wykonanie analizy, która miała pokazać, czy opłaci się powrót tramwajów do Olsztyna. Szacunki wskazują, że taka inwestycja kosztowałaby blisko pół miliarda złotych, a większość mieszkańców deklaruje, że wsiądzie do tramwaju
W opracowaniu wynajęta firma porównała trzy środki transportu: tramwaj, trolejbus i autobus. Według wstępnych informacji budowa torowiska i zakup ok. 15 tramwajów będą kosztować 409 mln zł. Trolejbusy kosztowałyby 321 mln, a autobusy 233 mln zł. - Jednak po 25 latach i wydatkach na eksploatację wydatki będą już bardzo zbliżone - mówi wiceprezydent Piotr Grzymowicz.

Przeprowadzona na potrzeby opracowania ankieta mówi o tym, że 60 proc. olsztyniaków jest gotowych zrezygnować z autobusów i samochodów na rzecz tramwajów. - Wygląda to bardzo optymistycznie, inna sprawa, czy te deklaracje sprawdziłyby się, gdyby naprawdę przyszło decydować, czym dojechać do pracy lub szkoły - mówi Grzymowicz.

Na razie opracowanie krakowskiej firmy IMS pokazuje kilka alternatywnych możliwości przebiegu torowisk. Na początku liczyłyby ok. 10 km. Jeździłoby po nich 15 tramwajów. Firma proponuje połączenie Jarot i Nagórek z centrum miasta i dworcem kolejowym. Tramwaj miałby jechać głównie poza ruchem ulicznym. Tym samym przejazd z Jarot trwałby ok. 10 min. Autorzy analizy przewidują, że w niedalekiej przyszłości autobusy mogą tam jechać nawet 40 min.

Nowa trasa ma przebiegać m.in. terenem dzisiejszych ogródków działkowych między ul. Tuwima i ul. Obrońców Tobruku, nad rzeką Łyną, ul. Pieniężnego i 1 Maja. Potem ul. Partyzantów tramwaje mają docierać do dworca PKP.

Założenia przyjęte przez IMS podobają się Marcinowi Szwarcowi z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w Olsztynie. - Przyjęte rozwiązanie w dużej części pokrywa się z naszymi przemyśleniami. Jeśli tramwaj ma mieć sens, to musi wjeżdżać do centrum - uważa.

Szwarc ma nadzieję, że miasto i mieszkańcy dadzą się przekonać do tramwajów. - To niepowtarzalna szansa, by mieć w Olsztynie perspektywiczny środek transportu. Nie wolno jej zaprzepaścić - uważa Szwarc.

Dokładnej analizy ekonomicznej ciągle jednak brakuje i dopiero studium wykonalności, które poprzedzi inwestycję, odpowie, czy projekt jest wykonalny i racjonalny finansowo.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona