z kraju artykuł

Kielce: Zapowiedź strajku generalnego w MPK

Marcin Sztandera, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

We wtorek o godz. 4 bezterminowo staną autobusy MPK - zapowiedzieli w środę związkowcy zakładowej "Solidarności". Władze spółki są spokojne i zapowiadają uruchomienie transportu zastępczego.
Ogłoszenie informujące o strajku rozwieszono wczoraj po południu w siedzibie kieleckiego MPK. - Mamy dosyć upodlenia. Od dwóch lat trwa spór zbiorowy w firmie, od dawna nędznie zarabiamy, a zarząd nie chce rozmawiać o podwyżkach. W dodatku Veolia obiecała, że będzie z nami rozmawiała na początku sierpnia o pakiecie socjalnym. Prezes Veolii był w Kielcach kilka dni temu i nawet nie raczył się z nami spotkać - mówi rozżalony Bogdan Latosiński, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "S". Tłumaczy, że decyzja o strajku zapadła już wcześniej. - Ale czekaliśmy na finał przetargu na obsługę komunikacyjną miasta i rozmowy z Veolią. Już wiadomo, że wygraliśmy, a rozmów nadal nie ma - uzasadnia.

Strajk ma się zacząć we wtorek o godz. 4. Ile potrwa, nie wiadomo. - Zdecydujemy już podczas jego trwania - mówi Latosiński.

Tymczasem władze Veolia Transport Polska podtrzymują deklaracje rozmów ze związkowcami, ale po oficjalnym zakończeniu przetargu, czyli nie wcześniej niż za miesiąc. "Ustalono, że Veolia Transport podejmie dalsze rozmowy ze związkami, kiedy ostatecznie MPK zostanie zwycięzcą przetargu w Kielcach. Wynik przetargu został ogłoszony na stronie internetowej ZTM w Kielcach, jednak nie jest on jeszcze prawomocny. Obecnie jest czas na ewentualne protesty i kontrolę uprzednią Urzędu Zamówień Publicznych. Po uprawomocnieniu się decyzji Veolia Transport Polska stanie się właścicielem udziałów i będzie mogła podjąć rozmowy ze związkowcami" - tłumaczy w swoim komunikacie inwestor. Spokojnie do informacji o strajku podchodzi Krzysztof Chrabąszcz, prezes MPK. - Związkowcy wiedzą, że wstrzymanie komunikacji oznacza zerwanie umowy z ZTM i upadek spółki. Poza tym o strajku mówi się od dawna i jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Trwają rozmowy o transporcie zastępczym z innymi firmami - stwierdza.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona