Szczecin artykuł

Choć firma zapłaciła... nie mogą pracować

ToT,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

W szczecińskim MZK brakuje motorniczych - nawet 25 osób. Wprawdzie 23 zapisało się na kurs, a 12 z nich już go ukończyło, ale pracy nie mogą podjąć. Wszystko przez urzędników.
- Taki kurs kosztuje ponad 5 tys. zł. Dlatego część chętnych skorzystała z naszej propozycji. Sfinansowaliśmy go w zamian za zobowiązanie świadczenia pracy przez 3 lata - tłumaczy Zbigniew Dąbrowski, rzecznik prasowy szczecińskiego MZK.

Pierwsza grupa - 12 osób - naukę już zakończyła. Egzamin wewnętrzny odbył się 21 lipca. I podobnie jak przy kursie na prawo jazdy - w ciągu 30 dni kandydaci na motorniczych powinni przystąpić do egzaminu państwowego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Określa to Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2005 r. Problem w tym, że WORD nie otrzymał zestawów testów, które mają posłużyć do egzaminu. Jego termin był już kilkakrotnie przekładany. W efekcie utrzymywane z miejskich pieniędzy MZK wyłożyło sporą sumę na kurs, ma chętnych do pracy, ale nic z tego nie wynika.

- Cieszyłem się, bo praca nie jest lekka, ale przynajmniej będę na miejscu - mówi jeden z kursantów. - Dziś moja praca wymaga częstych wyjazdów, więc rzadko widuję się z rodziną. Dobrze, że z firmą mogę się rozstać w dowolnej chwili i jeszcze pracuję. Bo w MZK pracy wciąż nie mogę podjąć i w sierpniu nie mielibyśmy na życie.

MZK też jest żywo zainteresowane, by nowi pracownicy jak najszybciej pojawili się w zajezdniach. Wolnych etatów jest sporo. Firma wywiązuje się z umowy, bo w okresie letnim jest mniej przewozów, a pracownicy biorą nadgodziny. Ich limit jest jednak ograniczony, poza tym od września na linię ma wyjeżdżać znacznie więcej składów. Być może nie będzie ich miał kto poprowadzić.

- Zestawy testów już są gotowe, w każdej chwili mogą być przesłane do WORD - zapewnia Piotr Pieleszek z biura prasowego Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Jesteśmy w stałym kontakcie z WORD i z naszych informacji wynikało, że osoba, która przygotowuje ten egzamin, jest na urlopie. Skoro jednak sprawa jest pilna, zwrócimy się do kogoś, kto ją zastępuje.

Egzamin państwowy odbędzie się prawdopodobnie dopiero po 29 sierpnia. Ponad 30 dni po wewnętrznym. Być może nie skomplikuje to już bardziej sprawy, a kursanci nie będą musieli pokonywać kolejnych procedur. Pewne jest jednak, że ich zapał do pracy nadal musi ustępować miejsca cierpliwości. Do pracy z pewnością nie przystąpią z dnia na dzień, bo od zdobycia uprawnień do wystawienia odpowiednich dokumentów też minie trochę czasu...

źródło: Kurier Szczeciński

możliwość komentowania została wyłączona