z kraju artykuł

GOP: Autostrada prosi się o ekspresowe autobusy

am, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Z Katowic do Gliwic autobusy jadą godzinę. Mogłyby trzy razy krócej, ale autostradą.
Z wnioskiem o otwarcie ekspresowej linii łączącej te dwa miasta wystąpił gliwiczanin Jarosław Szczepanek.

- Moja żona dojeżdża do pracy w Katowicach. To makabra, bo 6 i 840 zatrzymują się na każdym przystanku, a 870, choć pospieszny i gna DTŚ-ką, mnóstwo czasu traci w korkach między Rudą Śląską a Gliwicami, gdzie średnicówka jeszcze długo nie powstanie - żali się Szczepanek. Jego zdaniem chętnych do jeżdżenia ekspresem by nie brakowało, przede wszystkim studentów i osób mieszkających w Gliwicach, a pracujących w Katowicach.

Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu, podkreśla, że miasto uruchomieniem takiej linii byłoby zainteresowane. - Sprawa nie jest jednak oczywista, bo to nie tylko od nas zależy - uważa rzecznik i odsyła do gliwickiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Tam też przyznają, że ekspresowa linia by się przydała.

- Były nawet zaawansowane przygotowania do jej uruchomienia. Musieliśmy jednak przejąć obsługę kilku linii od bytomskiego PKM-u i teraz brakuje nam autobusów oraz kierowców - tłumaczy Jan Snakowski, kierownik działu ruchu autobusowego w PKM-ie.

W Komunikacyjnym Związku Komunalnym GOP nie wykluczają, że autobusy będą jeździły autostradą. - Zleciliśmy opracowanie strategii rozwoju komunikacji w regionie, dzięki temu dowiemy się, gdzie ludzie chcą jeździć. Na tej podstawie będziemy dopasowywać komunikację i uruchamiać nowe połączenia. To jeszcze jednak sprawa przyszłości - mówi Alodia Ostroch, rzeczniczka związku.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona