Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

z kraju artykuł

Opole: Prywatyzacja MZK na papierze

usz, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Sprzedaż udziałów albo oddanie prywatnym przewoźnikom kilku linii - to pomysł na prywatyzację wartego ponad 10 mln zł MZK. Taką koncepcję przygotował ratusz i na koncepcji najpewniej się skończy.
Jednym z głównych założeń prywatyzacji ma być zmniejszenie obciążenia dla budżetu miasta. Rocznie dopłacamy bowiem blisko 10 mln zł do MZK. Głównie poprzez dofinansowanie do biletów ulgowych. - Ale jeżeli nawet właścicielem zostanie firma prywatna, to i przepisy i tak nakładają na miasto obowiązek zapewnienia ulg - mówi Tomasz Filipkowski, naczelnik wydziału finansowego, który przygotowywał analizę.

Jak dokładnie miałaby przebiegać sprzedaż udziałów miejskiej spółki, dokładnie nie wiadomo. Ratusz zakłada, że ok. 15 proc. pozostawiono by załodze. - Pozostałe można sprzedać w całości albo tylko częściowo. Można też wziąć pod uwagę pomysł, by na przykład sprywatyzować tylko tabor, czyli sprzedać autobusy. Baza pozostałaby w rękach miasta - mówi naczelnik. Wówczas właściciel płaciłby MZK za korzystanie z zajezdni czy warsztatów.

Ratusz nie wyklucza jednak sprywatyzowania tylko kilku linii. - Problemem do rozwiązania byłaby tu kwestia opłat, czy na każdą linię mieszkańcy musieliby kupować inne bilety, tego nie analizowaliśmy - przyznaje Filipkowski.

Projekt zakłada nawet, że w takim sposobie prywatyzacji mogłoby uczestniczyć kilku prywatnych właścicieli, którzy organizowaliby transport na kolejnych liniach. - To, na jakich dokładnie warunkach, okazałoby się podczas przetargu. Bo tylko w ten sposób moglibyśmy taki system wprowadzić - dodaje naczelnik.

Kiedy może rozpocząć się prywatyzacja MZK? - To na razie tylko teoretyczne rozważania przygotowane na prośbę radnych - odpowiada Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola. - Póki co z urzędem miasta nie kontaktowała się żadna firma, która chciałaby wziąć udział w prywatyzacji. Nie mieliśmy nawet sygnałów, by była tym jakaś firma zainteresowana. A prezydent nie widzi powodów, by ten proces rozpocząć. Więc takiej decyzji nie zamierza podejmować - dodaje.

Inicjatywę, by ratusz przygotował projekt prywatyzacji, zgłosił Tomasz Kwiatek, radny Stop Korupcji. Czy będzie zatem walczył o to, by została wdrożona? - Nie mieliśmy okazji poznać opinii prezydenta. Jeżeli jednak nie widzi on potrzeby prywatyzowania MZK, to my raczej nie będziemy tego pomysłu drążyć - przyznaje.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona