Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

z kraju artykuł

Warszawa: Cięcia przed podwyżką cen biletów

Jarosław Osowski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Coraz rzadziej jeżdżą autobusy wieczorami, Zarząd Transportu Miejskiego przesuwa też wprowadzenie lepszych rozkładów jazdy dla tramwajów. Czy tę mizerię w komunikacji ma uratować dopiero podwyżka cen biletów?
W ostatni weekend kolejne linie zaczęły jeździć tylko co 30 minut aż do godz. 11 i już po godz. 17.30. Teraz takie autobusy jak 130, 156 czy 510 z Dworca Centralnego na Tarchomin o tej porze pojawiają się na przystankach rzadziej niż PKS-y do Grójca (te wyruszają z Dworca Zachodniego co 15-20 minut). To kolejna seria porannych i wieczornych cięć w dni wolne od pracy - pierwsza była we wrześniu i objęła dziewięć linii. - To wybór mniejszego zła. Cięcia są w porze mniejszego ruchu zamiast w godzinach szczytu - broni się Leszek Ruta, szef Zarządu Transportu Miejskiego. I dodaje, że Miejskie Zakłady Autobusowe nadal mają problemy z obsadą kursów, bo brakuje kierowców.

A co z tramwajami? Jesienią dyrektor ZTM obiecywał w "Gazecie", że od nowego roku przywróci lepsze rozkłady jazdy. Najpopularniejsze linie miałyby zabierać pasażerów co 5 min, pozostałe - co 10 lub 15. Teraz większość jeździ w godzinach szczytu tylko co 12 min. I znowu stadami: 28 skrada się tuż szóstką, 17 ciągnie się tą samą trasą za 33 przez pół miasta. - Kiedy mówiłem o nowym roku, nie oznaczało to 1 stycznia. Zrobimy to najpóźniej po feriach, w drugiej połowie lutego. To będzie pierwszy test programu komputerowego Busman, który układa rozkłady jazdy - deklaruje dyrektor Ruta.

W poniedziałek w sprawie rozkładów dla tramwajów spotyka się z działem przewozów ZTM. Prawdopodobnie nie obędzie się bez likwidacji niektórych linii.

Zmiany przez cały rok

Czy powtórzy się chaos, który towarzyszył wielu zmianom tras w zeszłym roku? Część pasażerów narzekała, że niektóre były nietrafione. - Ale ja w przeciwieństwie do moich poprzedników nadal będę wprowadzał zmiany. I nie będą robione "na kolanie" - obiecuje Leszek Ruta, który za "rozruszanie komunikacji po poprzednikach" był niedawno nominowany do "Stołka", nagrody "Gazety". I głosami kolegium redakcyjnego jako jedyny urzędnik znalazł się w ścisłej czołówce kandydatów.

Następne zmiany tras ZTM chciałby wprowadzać cyklicznie, np. po feriach albo po wakacjach. Teraz urzędnicy pracują nad układem komunikacyjnym w Raszynie, gdzie autobusy utykają w korkach i przez to się spóźniają. Niewykluczone, że część linii jadących trasą krakowską czy katowicką będzie zawracać już w Jankach i tu pasażerom przyjdzie się przesiadać w stronę Okęcia.

Kolejna porcja przetasowań w trasach autobusów będzie się wiązała z otwarciem nowej pętli przy stacji metra Marymont. Przed wakacjami przeniosą się tu głównie linie zawracające teraz na pl. Wilsona. Z kolei po wakacjach, w momencie otwarcia ostatniej stacji metra pod Hutą Warszawa, ZTM chce ostatecznie uporządkować układ linii na Bielanach.

Więcej kursów, wyższe ceny

Urzędnicy podkreślają, że realizacja ich planów częściowo zależy od zmian cen biletów. W grudniu do Rady Warszawy wpłynął projekt podwyżek (np. jednorazowe zdrożałyby do 3 zł, a miesięczne do 78 zł) i obniżek (podmiejskie staniałyby do 4 zł, a nocne do 3 zł). Radni mieli się nim zająć przed Bożym Narodzeniem, ale nie zanosi się na to, by zrobili to nawet na najbliższej sesji w tym tygodniu.

Tymczasem po zmianie taryfy ratusz spodziewa się dodatkowo 100 mln zł. "Gazeta" ustaliła, że w niewielkim stopniu te pieniądze pójdą na podwyżki dla kierowców i motorniczych. Większość pochłonie wydłużenie trasy metra o cztery stacje. Pociągi mają jeździć częściej i szybciej (80 zamiast 60 km na godz.).

O 5 proc. wzrośnie też liczba przewozów tramwajowych (w zeszłym roku było to 50 mln tzw. wozokilometrów). Miasto musi się jednak liczyć z 25-procentową podwyżką cen energii elektrycznej. W pierwszym kwartale ratusz zamierza ogłosić też przetarg na nowe tramwaje.

Przybędzie pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej złożonych z dwóch wagonów. A w tym roku ZTM chce się porozumieć z Kolejami Mazowieckimi, by na całej trasie SKM z Pruszkowa do Sulejówka pasażerowie mogli korzystać ze wspólnych biletów. Od dzisiaj w granicach Warszawy pasażerowie mogą jeździć pociągami także z biletami trzydniowymi i tygodniowymi.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona