Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

z kraju artykuł

Białystok: Autobusy zmieniły się w galerie na kółkach

Monika Kosz-Koszewska, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Koniec z czytaniem z nudów reklam czy regulaminu przewoźnika. Wiersze podlaskich poetów i prace plastyczne specjalnie wyselekcjonowane przez Galerię Arsenał od poniedziałku towarzyszą w podróży pasażerom białostockich autobusów. To pierwsza tego typu stała ekspozycja w Polsce.
Sztuka jeździła już tramwajami i autobusami w Warszawie czy Poznaniu, tam była to jednak jednorazowa akcja. W Białymstoku w 50 autobusach należących do Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej prace artystów oglądać będzie można cały czas. A podróżni nie będą już skazani tylko na lekturę instrukcji obsługi, cenników i regulaminu przewoźnika. Zamiast reklam zobaczą na przykład frapujące pytanie zadawane przez artystkę współczesną Elżbietę Jabłońską: "Czy twój umysł jest czysty?".

Spółka komunikacyjna podjęła ambitne wyzwanie wprowadzenia sztuki w przestrzeń publiczną i w 500 specjalnie przygotowanych gablotach pojawiły się wiersze autorów z Podlasia, a także prace artystów zaproszonych do współpracy przez Galerię Arsenał. Akcja pod hasłem "Czytanie na żądanie" nie jest jednorazowym projektem, ale nie grozi nam też monotonia, bo ekspozycja będzie się zmieniała średnio raz w miesiącu.

Białystok jak Londyn

- Dowiedzieliśmy się od współpracującej z nami agencji reklamowej, że taki pomysł jest realizowany z powodzeniem w Londynie. W kilka minut podjęliśmy decyzję, że w Białymstoku zorganizujemy podobne przedsięwzięcie, bo już rok temu prezydent miasta dał nam zielone światło na upowszechnianie kultury w przestrzeni publicznej. Odbiór będzie ogromny, bo w ciągu jednego dnia z autobusów korzysta kilka tysięcy białostoczan - opowiada o pomyśle Dariusz Ciszewski, prezes KPKM.

Wprowadzenie sztuki do autobusów wynika też z przyczyn bardziej praktycznych, bo w samochodach zakupionych za unijne pieniądze nie można umieszczać reklam i miejsca przeznaczone na plakaty pozostawały niezagospodarowane.

- Nikt nie zakazuje jednak sztuki, a w ciągu 15 minut podróży naprawdę jest co poczytać i pooglądać. Prace dają do myślenia. Ich dobór pozostawiłem specjalistom, czyli Książnicy Podlaskiej i Galerii Arsenał - mówi Ciszewski, który zachęca też inne spółki komunikacyjne, by i w swoich autobusach propagowały sztukę.

Doboru wierszy takich poetów jak Wiesław Kazanecki dokonał Jan Leończuk z Książnicy Podlaskiej. Przy każdym z utworów możemy też znaleźć notkę biograficzną twórcy utworu. Do projektu została też uruchomiona strona internetowa: www.czytanienazadanie.pl.

Zwięzłe komunikaty, pobudzające do myślenia

Także Galeria Arsenał traktuje ten projekt bardzo prestiżowo. Złożyła nawet wniosek do Ministerstwa Kultury, by zdobyć dofinansowanie na tę realizację.

- Na razie mamy zaplanowanych dziewięć prezentacji, każdą z nich traktujemy jako oddzielną wystawę. Percepcja dzieła sztuki w takim miejscu jak autobus jest inna, dlatego prace są specjalnie przygotowane przez artystów pod ten projekt. To dzieła intrygujące, często zwięzłe komunikaty, pobudzające do myślenia W autobusach pojawią się także prace podlaskich artystek: Marzanny Morozewicz i Agnieszki Tarasiuk, która odnajduje się w takich akcjach, bo są dla niej ważne relacje z ludźmi - mówi Magdalena Godlewska, kurator projektu.

W autobusach zobaczymy też realizacje Michała Stachyry, Julity Wójcie, Daniela Rumiancewa, Jadwigi Sawickiej, Piotra Latyńskiego i Oskara Dawickiego. Pierwszy cykl prezentacji zostanie zamknięty autobusową wystawą dzieł z kolekcji Galerii Arsenał i Podlaskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.

Projekt jest też otwarty dla białostockich debiutantów, bo KPKM zachęca szkoły do wystawiania w gablotach dzieł laureatów konkursów literackich.

Pomysł przypadł też do gustu samym zainteresowanym, czyli pasażerom.

- Sama widziałam takie prace w Londynie. To rewelacyjne przedsięwzięcie, człowiek podczas podróży odruchowo szuka jakiegoś zajęcia dla oczu. Teraz będzie też można zastanowić się nad czymś głębszym. Jestem zadowolona, że coś takiego ma miejsce właśnie u nas, mieście, które uważa się za zaściankowe - mówi Karolina Wójcik, studentka anglistyki.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona