Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

Szczecin artykuł

Strajk się oddala

ToT, Kurier Szczeciński,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Kierowcy autobusów i motorniczowie chcą zarabiać więcej. Praca jest ciężka i choć nie najgorzej płatna, podwyżki im się należą. Dlatego rozmawiają z pracodawcami o podniesieniu płac. Związki zawodowe grożą strajkiem, o czym "Kurier" już informował. Na szczęście nie wszyscy chcą konfrontacji.
- Jestem skarbnikiem w Komisji Krajowej, umiem liczyć, a jednocześnie znam kondycję naszej spółki - tłumaczy Jan Kochanek, przewodniczący NSZZ "Solidarność '80", ta organizacja skupia ponad połowę załogi w Szczecińskim Przedsiębiorstwie Autobusowym "Dąbie". - Nie jest sztuką wywalczyć 1 tys. zł podwyżki i cieszyć się przez kilka miesięcy, bo po takim czasie firma zbankrutuje.

Związek podpisał z prezesem porozumienie. Na jego mocy nie przystępuje do sporu zbiorowego i zgadza się na systematyczne podnoszenie pensji. Zarówno w tym, jak i przyszłym roku o ok. 10 proc.

- Można grozić czy strajkować, ale po mediacjach dostaniemy i tak tyle, na ile firmę stać. A podczas strajku straci i spółka, i jej pracownicy, dlatego dążyliśmy do porozumienia - tłumaczy Jan Kochanek. - Tym łatwiej będzie negocjować, jeśli kondycja spółki się poprawi.

Takiego podejścia do kwestii płac nie mają dwa inne związki działające w "Dąbiu". Brakuje go też związkowcom z MZK Szczecin i Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Grożą paraliżem, choć o przystąpieniu do strajku musi się najpierw w referendum wypowiedzieć załoga.

- Żądanie jest jasne: 30 proc. podwyżki i żadnych innych możliwości - przyznaje Krystian Wawrzyniak, dyrektor MZK. - Mimo że średnia płaca w naszej firmie to ok. 3,4 tys. zł brutto. Jesteśmy postawieni pod ścianą, trudno się rozmawia. Ale związkowcy powinni sobie zdawać sprawę, że ich oczekiwania są nierealne.

Na szczęście spór zdaje się także przygasać w innej szczecińskiej spółce - SPA "Klonowica". Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, tam związki zawodowe są skłonne przystać na propozycje pracodawcy. Zgodzą się na podwyżki systematyczne, podobnie jak to uczyniła większość załogi w "Dąbiu".

źródło: Kurier Szczeciński

87 komentarzy