Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

z kraju artykuł

Poznań: Gigantyczne kary za jazdę na gapę

Lech Bojarski, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Aż 300 zł zapłacą gapowicze w poznańskich autobusach i tramwajach MPK. Tak wysokiej kary nie ma żadne polskie miasto. We Wrocławiu, Łodzi czy Krakowie jest ona trzykrotnie niższa.
Rocznie poznańscy kontrolerzy karali za jazdę bez biletu nawet ponad 100 tys. razy. Pasażerowie chętnie jeździli za darmo, bo kary za przyłapanie na takim procederze były stosunkowo niewielkie - od 35 zł do 65 zł.

Wysokość kar, jakie może nakładać przewoźnik, reguluje rozporządzenie ministra infrastruktury. Mówi ono o 50-krotności ceny najtańszego normalnego biletu jednorazowego. W Poznaniu przy biletach za 1,30 zł kara wynosiła 65 zł. Władze miasta znalazły jednak sposób na jej podniesienie - ustala je nie przewoźnik, ale rada miasta. W ten prosty sposób ominięto rozporządzenie ministra infrastruktury i podniesiono wysokość tzw. opłat dodatkowych do 150-krotności ceny najtańszego biletu MPK.

To poskutkowało. Odkąd kara wynosi 195 zł, liczba gapowiczów maleje, a sprzedaż biletów rośnie. Cierpią za to kontrolerzy, bo ich pensja jest w dużej części prowizją od nałożonych kar.

Wkrótce pasażerów czekają kolejne zmiany. Już za tydzień, od 26 lutego, najtańszy 15-minutowy bilet będzie kosztował 2 zł. Automatycznie wzrośnie też kara za jazdę na gapę - do 300 zł. - Jeżeli ktoś chce nas oszukać, poniesie dotkliwą karę - mówi Wojciech Tulibacki, szef MPK.

Pod względem kar dla gapowiczów Poznań już jest najdroższym miastem w kraju. W Warszawie za brak biletu płaci się 120 zł, we Wrocławiu 100 zł, w Łodzi 90 zł, w Krakowie 100 zł plus należność za bilet.

- W takiej sytuacji jak w Poznaniu, gdzie obowiązuje taryfa czasowa, tak wysoka kara jest problemem - komentuje Jerzy Chudzicki, prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej, która zrzesza miejskich przewoźników z całej Polski. Jego zdaniem, potrzebna jest jakaś tolerancja przy kontroli: - Przewoźnik powinien pomyśleć o jakimś systemie, który pozwoli przefiltrować typowych gapowiczów od pasażerów, którzy jadą bez biletu z powodów losowych. Kontroler powinien współpracować z nadzorem ruchu, żeby ustalić, czy pasażer nie jedzie na już nieważnym bilecie z powodu korka, awarii na drodze, itp.

źródło: Gazeta Wyborcza

możliwość komentowania została wyłączona