Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

Szczecin artykuł

Czy MZK upadnie?

Tomasz Tokarzewski, Kurier Szczeciński,

dodane przez djdark; zmodyfikowane

Jeden dzień strajku oznacza 180 tys. zł strat dla szczecińskiego MZK. Po trzech dniach przestoju nie ma mowy o podwyżkach w drugiej połowie roku, po tygodniu - firma zacznie tracić płynność finansową. MZK można szybko zastąpić innym podmiotem. A coraz więcej osób jest przeciwnych strajkowi.
- Prezydent miasta apeluje do pracowników o niepodejmowanie strajku - informuje w specjalnym oświadczeniu Piotr Landowski z Biura Promocji i Informacji UM w Szczecinie. - Protest uderzy w pasażerów, z których MZK się utrzymuje, a strajk przyniesie MZK dotkliwe straty finansowe.

"Kurier" dotarł do wyliczeń, z których wynika, że 160 tys. dziennie to opłaty za wykonywane przewozy. Kolejne 20 tys. to kary, które firma będzie musiała zapłacić za niewykonanie przewozów. Mogą się też pojawić roszczenia pasażerów, którzy np. wykupili sieciówki, a w czasie strajku musieli korzystać z taksówek lub zastępczych linii kursujących innymi trasami. A miasto zarobi, bo firmom autobusowym, które obsłużą zastępcze linie, zapłaci znacznie mniej za przejechany kilometr, niż dostaje MZK.

Strajk uniemożliwi też rozmowy o dalszych podwyżkach. Od 1 marca motorniczowie dostają 90 zł więcej brutto, pozostali pracownicy - 50 zł. Jak ustaliliśmy, od 1 października jest szansa na kolejne 100 zł średnio dla pracownika. Aby było to możliwe, firma musi działać. Związkowcy upierają się jednak przy podwyżce o 300 zł.

Coraz więcej motorniczych nie chce strajkować i nie chce uchodzić za łamistrajków. Dlatego od wczoraj proszą o tzw. urlopy na żądanie, więcej osób niż zwykle także zachorowało. Ani załoga MZK, ani pasażerowie nie wiedzą, kiedy strajk może się rozpocząć. Związkowcy nie chcą tego zdradzić, rzadko też odbierają telefony.

Gdyby doszło do protestu, na liniach tramwajowych będą autobusy m.in. z PKS-ów w innych miejscowościach województwa. Będzie to sytuacja przejściowa. Do miasta wpłynęła też oferta firmy Veolia Polska, która zajmuje się m.in. przewozami autobusowymi, tramwajowymi i na liniach metra. W Polsce ma już 11 podmiotów, w które zainwestowała ponad 100 mln zł. Prosi o wyznaczenie terminu spotkania z prezydentem Szczecina i nie wyklucza przejęcia przewozów tramwajowych w mieście.

Kolejne rozmowy związkowców z dyrekcją MZK i przedstawicielami miasta odbędą się dziś po południu.

źródło: Kurier Szczeciński

27 komentarzy