Wszystkie Ze Szczecina W skrócie Z kraju Według linii

Szczecin artykuł

Na przystanku szybciej doczekamy się metra niż zakazu palenia

Andrzej Kulej, Gazeta Wyborcza,

dodane przez djdark

Projekt zakazu palenia na przystankach leży w radzie miasta nietknięty od prawie półtora roku. Radni mają ważniejsze sprawy, a podobno zdrowie jest najważniejsze.
W styczniu 2007 r. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego przygotował projekt uchwały zakazującej palenia na przystankach komunikacji miejskiej. Zakaz miał obowiązywać na terenie całej wydzielonej zatoki, jeżeli takiej nie ma, to w odległości 15 m w obie strony od znaku przystanku oraz 5 m od linii krawężnika. Niepalący mieszkańcy w całości, a nawet część palących, cieszyła się, że na autobus będą mogli czekać bez konieczności wdychania rakotwórczego dymu. W kwietniu projekt trafił do rady miasta. Trzykrotnie spadł z obrad i sprawa ucichła. W sierpniu przewodniczący rady Bazyli Baran mówił: "Ostatecznie stanęło na tym, że skoro Sejm pracuje nad ustawą zakazującą palenia na przystankach komunikacji miejskiej w całej Polsce, to nie ma sensu, byśmy ten zakaz wprowadzali prawem lokalnym". Tymczasem losy projektu ustawy zakazującej palenie w miejscach publicznych (ponadpartyjnego, sygnowanego przez komisję zdrowia) są nadal niepewne. Zachodniopomorski poseł PiS Czesław Hoc, członek sejmowej komisji zdrowia: - W ostatnich dniach komisja zdrowia przekazała projekt do laski marszałkowskiej. Teraz marszałek musi nadać jej dalszy bieg. Kiedy ustawa będzie czytana w Sejmie? Zależy to od marszałka, może to być za miesiąc albo pięć.

Ponadto posłowie chcą przegłosować długie vacatio legis, w czasie którego właściciele lokali mieliby przygotować spełniające normy palarnie. Niedługo do wprowadzenia zakazu posłów mają przekonywać przedstawiciele WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i fundacji Bloomberga. Tymczasem tysiące mieszkańców (także dzieci i kobiety w ciąży) "the most visionary city in Europe" musi czekać na autobusy i tramwaje, wdychając papierosowy dym. Nijak ma się to do wizji nowoczesnego Szczecina promowanego jako miasto zieleni, wody i ekologii. Promocja zdrowia i zdrowego stylu życia wpisywałaby się w to idealnie, ale po raz kolejny nie ma spójności w działaniu naszych władz. Prawda, że marka miasta została przedstawiona dopiero w kwietniu, ale w programie ostatniej i najbliższej sesji nie ma projektu uchwały o zakazie palenia. Od ponad roku radni, którzy nas reprezentują, ignorują nasze zdrowie, zajmując się innymi tematami np. zmianą nazwy al. Jedności Narodowej na Jana Pawła II. Czy to już nie dość? Myślę, że w czasie najbliższych wyborów samorządowych będę o tym pamiętał i zachęcam do tego wszystkich przymusowych biernych palaczy.

Oczywiście pojawia się wiele głosów podważających sens wprowadzania zakazu, np. że będzie to martwy przepis. Jakoś nie ma z tym problemu w kilkunastu miastach, które zakaz wprowadziły m.in. w Krakowie, gdzie nie można palić także w trzech największych parkach i Toruniu, który zakaz wprowadził już 10 lat temu. Poza tym każdy, kto próbuje przekonać osobę palącą, żeby wyszła spod wiaty, miałby wreszcie jakiś argument.

Jestem również za wprowadzaniem zakazu palenia w parkach. Każdy, kto po nich biega, ucieszy się, że nie będzie musiał wdychać papierosowego dymu w rozszerzone wysiłkiem płuca.

źródło: Gazeta Wyborcza

24 komentarze